... bo na naszym pobycie na gościnnej ziemi świętokrzyskiej się nie skończyło. Jeszcze przed wyjazdem odwiedziliśmy niezwykłe miejsce, można powiedzieć, że przenieśliśmy się w czasie o jakieś trzy wieki wstecz. Pewnej upalnej niedzieli wsiadłam do wehikułu czasu i zostałam przeniesiona do pobliskiej wsi Dziekanowicami zwanej... Cudowne uczucie, nagle znalazłam się wiosce z XVII wieku, gdzie chaty pokryte strzechom, gdzie na drewnianym płocie wygrzewają się koty i gliniane garnki, w zagrodzie beczą barany, stary żuraw czeka aż będzie mógł zanużyć się w studni a w przydomowym ogródku różowią się wysokolachne malwy... Gdy weszłam do jednej z chat przywitał mnie gliniany piec, na nim pozawieszane drewniane przybory kuchenne, w kącie izby małe łóżko z pierzyną po sam sufit i zapach drewna. Brakowało jedynie gospodyni, która wyrabiałaby ciasto na chleb i małego bajtla bawiącego się na drewnianym koniu...
Zapraszam wszystkich do cudownego miejsca, do skansenu gdzie można poczuć ducha zamierzchłych czasów, gdzie ocalone od zapomnienia zostało to co się już nie wróci... Jak dobrze, że są jeszcze takie miejsca :)
Uściski dla wszystkich i jak najwięcej chłodzącego cienia ;)
Lubię takie miejsca, gdzie czas stanął w miejscu. U Nas od rana cudownie leje, jest świeże powietrze. Stoję co jakiś czas, w szeroko otwartych drzwiach i nasycam się chłodnym wiewem.
OdpowiedzUsuńŚciskam, dzisiaj gorąco !
Mario, u mnie zaczęło dosłownie teraz trochę kropić ale mam nadzieje, że na tych paru kroplach się nie skończy, tak jest potrzebny deszcz!
OdpowiedzUsuńPiekne miejsce, o takim domu marze... niestety to skansen ;) pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńWspaniale miejsce. Ja planuje odwiedzic skansen pod Opolem.
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia.
Pozdrawiam Cie niezwykle cieplo.
Witam Cię serdecznie po mej przerwie. Wiesz - znam to miejsce i zakochałam się w tych okolicach od pierwszego wyjazdu. Teraz szukam okazji, by jak najczęściej tam wrócić. Z radością pochłonęłam Twój dzisiejszy post i zobaczyłam to miejsce Twoimi oczami. Świetne zdjęcia i opisy.
OdpowiedzUsuńMoc serdecznych uścisków załączam.
Ostatnio była we wspaniałym skansenie wsi mazurskiej w Olsztynku.Mam takie same odczucia , jak i Ty.
OdpowiedzUsuńAleż tam pięknie, bardzo chętnie bym zwiedziła to miejsce :)
OdpowiedzUsuńJak prosto i jak godnie żyli dawniej ludzie. Warto ocalać takie miejsca. Piękne zdjęcia, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńFajnie, ze sobie odpoczełas i zwiedziłas co nieco :) a ja sobię życzę słoneczka na niebie! ;) tylko nie upałów! miłego weekendu :)
OdpowiedzUsuńA ja wiem ,że są miejsca,gdzie ludzie jeszcze nadal tak zyją1Piękne to i czasem im zazdroszczę...przeniosłabym sie tam z chęcią i biegała od rana boso po rosie...ech...
OdpowiedzUsuńPierzyny po sufit pamiętam z dzieciństwa u babci na wsi...niezapomniane...zostaje na całe życie!!Piękny dzień miałaś Iko!Pozdrawiam i zapraszam nieskromnie do mnie!
Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia-uwielbiam takie klimaty! Piękne miejsce!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Przepiekne zdjecia. Ja rowniez uwielbiam skanseny. Zwiedzam je namietnie i ciezko mnie z nich wyciagnac. Wypoczywaj dobrze i wracaj zdrowo. POzdrawiam Cie serdecznie
OdpowiedzUsuńhihi, Ty u mnie, a ja u Ciebie w tym samym czasie :)
OdpowiedzUsuńpięknie tam jest, wiem... chętnie jeszcze raz bym tam pojechała, dziękuję za zdjęcia, prawie czuję sie jakbym znów tam zawitała :))