zatem plany na ten tydzień:
~ wybrać się do kina na "Listy do M", {bardzo chcę zobaczyć ten film, byłyście?}
~ upiec pierniki by zdążyły skruszeć, {może jakiś sprawdzony przepis?}
~ dokończyć książkę, która od dwóch tygodni leży nietknięta,
~ zrobić dekoracje świąteczne,
~ odwiedzić IKEA,
~ odkurzyć szafę z niepotrzebnych ubrań,
i z mniej przyjemnych zdecydowanie:
~ umyć wszystkie okna {o matulu, jak ja tego nie lubię}...
To na tyle. Starczy. O poczynaniach będę informować na bieżąco, będę wtedy miała lepszą motywację do pracy ;)
A tymczasem nastała druga niedziela adwentu i wieniec ~ łubianka, nieco odmieniony bo doszły cyferki na świeczkach i białe kuleczki.
I tu mała zgadywanka, z czego owe małe kuleczki są?? lub co to jest??
Kto zgadnie pierwszy, na tego czeka niespodzianka :))
A na popołudniowe posiedzisko niedzielne, najlepsza jest mocna kawa i oczywiście coś do niej ;)
Kiedy tylko zaczyna się sezon na mandarynki piekę ciasto z przepisu Nigelli Lawson {KLIK}.
Jest wilgotne, słodkie i obłędnie pachnie migdałami i mandarynkami... Razem z Połówkiem je uwielbiamy :)
Uściski wysyłam i spokoju życzę :))
PS. a propo mandarynek, na blogu Ewy fajna mandarynkowa akcja :)
nigdy nie robiłam lampionów z mandarynek ale teraz spróbuję :)
edit:
zagadkę rozwiązała Kamila :)
te kuleczki to draże mleczne! ;)
Intrygujące białe kulki... obstawiam opcję - kulki z olejkiem do kąpieli. ;) Bo to raczej nie jest styropian, ani nic jadalnego...
OdpowiedzUsuńUwielbiam to ciasto Nigelli :) Filmu jeszcze nie widzialam, ale zamierzam isc do kina jeszcze przed swietami, moze sie uda. Hmmmm te kulki wykladaja mi na jakies slodkie lakocie ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA, może to śnieguliczka, choć chyba zbyt równe te kulki. Pozdrawiam, Ewa.
OdpowiedzUsuńKuleczki - nie mam pojęcia, mogą być ze wszystkiego, ciasto wygląda obłędnie, więc chyba się skuszę na ten przepis :) a co do filmu, do kina mam raczej daleko, ale zainteresowałaś mnie, w przyszłym tygodniu wyvbieram się do Krakowa, więc kto wie..Twoja świateczna lista pęka w szwach :)
OdpowiedzUsuńP.S. Co do filmu - byłam, widziałam - warto!
OdpowiedzUsuńFilmu nie widziałam i nie mam bladego pojęcia co to za kuleczki :-).
OdpowiedzUsuńCiasto widać, że jest cudownie soczyste.
Buziaki
pieknie z cyferkami sie zrobilo w twoim adwentowym świeczniku;))))zapraszam na moje serduszkowe candy;)pozdrawiam cieplo;)
OdpowiedzUsuńKardamonowa, nie sa to kulki do kapieli ;) i dzięki za polecenie filmu, słyszalam, że jest dobry :)
OdpowiedzUsuńBree, cisto mniamniuśne ;) bardzo je lubimy :) a jesli chodzi o zgadywanke to jestes blisko ale proszę o sprecyzowanie ;)
Evita, nie, nie śnieguliczka, chciałam własnie ją dodać ale wszystkie kuleczki jakie znalazłam były z brązowymi plamami ;/
jola, to koniecznie sie wybierz, wymienimy później poglądy ;) ech jak ja ci zazdroszę tego Krakowa tak blisko :)
Mario, soczyste i pyszne!
Karinko, dziękuję bardzo :))
Kulki przypadkiem nie są w białej czekoladzie.
OdpowiedzUsuńNa "Listach do M" nie byliśmy i raczej nie damy rady z wiadomych powodów:). Byli nasi znajomi i podobno warto go obejrzeć. Jeden z lepszych polskich filmów.
Na szczęście mycie okien mam już za sobą. Były to prawdziwy maraton, bieganie od wózka do okna i z powrotem :). Dobrze, że w necie można znaleźć kołysanki;).
buziaki dla Cioci.
Ikuś, mój plan tygodniowy, pęka w szwach i pomału dochodzę do wniosku, że najlepiej gdybym w ogóle nie spała(to tak celem pocieszenia).
OdpowiedzUsuńStawiam na to ,że te intrygujące kuleczki to ,,mleczne draże,, ;)
Zgadłam?
klucze, no to prawda, nie zazdroszcze takiego maratonu między oknami a wózkiem i szczerze podziwiam :) a nie mogłaś tego komuś zlecić? ;)
OdpowiedzUsuńPrawde mówiąc nie wiem czy te kulki są w białej czekoladzie ;/ ale....
Kamilko, tak! to są DRAŻE MLECZNE! Gratuluję kochana:)
ja niestety ze snu nie zamierzam rezygnować, za bardzo lubię spać ;) a plan spróbuję zrealizować bezstresowo :)
a już miałam pisać o drażach mlecznych :)
OdpowiedzUsuńa niech mnie :) wszystko takie piękne :) u mnie na razie sypialnia wypucowana, a okna uwielbiam myć i tez mnie to czeka w tym tygodniu :)
Niestety, jeśli nie zrobiła bym tego ja, albo P. to nikt inny nie pomógł by, niestety. P. ma dużo innych zajęć, to muszę go chociaż w takich kwestiach jego odciążyć.
OdpowiedzUsuńTak kombinowałam,że mogą być to draże :).
Ty cwaniarko....rózne miałam pomysły!!:)Ale draże??!?!:)...Nigdy w życiu!!!!!!!!hihi
OdpowiedzUsuńściskam!!
Jest jeszcze to ciasto...bo w stronę Poznania właśnie sie wybieram!?!?!?:):)
Pewnie kicha..za póżno!!!:):)
MUA!!!!!!!!żeby nie było ,że zapomniałam mój Aniele!!!
Ależ szykuje Ci się tydzień. Listy do M - REWELACJA!!! Pierniczki też chcę tworzyć, ale dopiero w sobotę ;-) Ikea też konieczna, ale czekam na dostawę krzeseł ;-) Tak więc mamy wiele wspólnego. Chciałam dodać , że udało mi się zdziałać podobny wieniec adwentowy - dzięki Tobie. Powołam się na Twojego bloga ;-) I stawiam , że w Twoim koszyku pojawiły się waniliowe drażetki ;-)
OdpowiedzUsuńBBBBBBuuuu.. Właśnie przeczytałam powyższe komentarze ... nie byłam zatem pierwsza ;-( Cóż ...
OdpowiedzUsuńPlany na pewno zrealizujesz w terminie :) Okna mogę pomóc umyć :)
OdpowiedzUsuńsuper plany szczególnie ta wyprawa do kina i do ikea;-)pozdrawiam serdecznie i życze ,żeby doba była dłuzsza;-)
OdpowiedzUsuńMirelko, to może wpadniesz i u mnie wypucujesz? ;) ja ewentualnie pozawieszam firanki ;)
OdpowiedzUsuńklucze, no rozumiem, u mnie jest podobnie, okna to moja broszka ;) choć chętnie bym sie tej broszki pozbyła :P
Kaju, no własnie myślałam, że zapomniałaś ;) a gdzie Coe do Poznania ciągnie, hę? może wpadniesz? :)
sikorko, no bardzo sie cieszę, że Cię mogłam zainspirować, zaraz do Ciebie wlecę zobaczyć jak Ci wyszedł :) dzięki za recenzję filmu, teraz pójdę na niego bez obaw ;)
katesz, ale sie cieszę, własnie takiej pomocy potrzebuję :)
MACIEJKO, dzięki! :))
No patrz, mialam na mysli groszki mleczne :D fajny slodki pomysl :)
OdpowiedzUsuńBree, byłaś tak bliziutko! dlaczego nie napisałaś? :)
OdpowiedzUsuńteż myślałam, że to jakieś słodycze :) a swoją droga pyszne były te landryny od Ciebie :p u mnie z czasem też mega kiepsko, a jeszcze moje dziecko jaką jelitówkę złapało :( ale ma wyprane dywaniki w domu więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)mam też ambitne plany porządkowe i mam nadzieje zdążyć, ja już upiekłam piernik i kruszeje, ale po tygodniu jest jadalny a im starszy tym lepszy, a przepis na pierniki mam taki, że zarabia się ciasto, robi pierniki i jak przestygną (a jak ktoś niecierpliwy to nie) się je :) jeśli masz ochotę na przepisy pisz.Ja skorzystam z Twojego na pewno
OdpowiedzUsuńmagda
Ciasto wygląda wspaniale :) Piękny adwentowy świecznik :-)
OdpowiedzUsuńhahaha a no widzisz jakos tak :) Milego wieczorku
OdpowiedzUsuńMi tez niesamowicie szybko minal ten tydzien, za szybko.
OdpowiedzUsuńTez planuje pojsc do kina na "Listy do M" ale to dopiero jak bede w Polsce, slyszalam wiele dobrego o filmie, trzeba sie przekonac samemu:)
sciskam
Ja byłam na Listach i powiem tylko tyle, że to był drugi raz w życiu kiedy mój M. był wzruszony, raz na naszym ślubie i teraz:))coś w tym filmie musi być:)
OdpowiedzUsuńTeż myślałam,że to draże:)
buziaki!
Ciasto wygląda smacznie,aż czuć te mandarynki:)U mnie też w tym tygodniu będą myte okna.Na film sama mam ochotę tylko czasu brak.W następny weekend na starym rynku będzie konkurs na rzeźby lodowe, zacznie się kiermasz świąteczny.Wszędzie chciałabym zajrzeć więc tydzień zapowiada się pracowicie żeby w weekend można było trochę połazić.
OdpowiedzUsuńŻyczę zrealizowania planów:))
Pozdrawiam!
Moni, zabawne, ale Twoja lista spokojnie mogłaby się stać również moją (poza pkt. Ikea, bo jej u nas nie ma).
OdpowiedzUsuń"Listy do M." polecam.Sympatyczny, relaksujący film, a ciasto wygląda pysznie:)!
Oh tak Ikus, to ciasto skradło i moje serce jakiś czas temu ;)),a Twój ozdobnik adwentowy pięknieje z dnia na dzień ;)), koło czwartej niedzieli zupełnie go nie poznamy ;))
OdpowiedzUsuńfilmu nie widziałam a listę rzeczy do zrobienia mam przerażająco długą, ale to nic, jakoś sobie poradzę bo im więcej mam na rozczochranej głowie tym szybciej pracuję ;)))
Trzymam kciuki za Twoje odhaczanie zrobionych rzeczy
buziaki :)
Też mam w planie iść na ,,Listy do M" i wycieczkę do Ikei. Z tym gorzej bo mam daleko ale oni przypadkiem nie mają sklepu internetowego? Ciasto mniammmm. :))
OdpowiedzUsuńIka dzięki za linka do foremek, są przecudne, a ja na allegro bezskutecznie szukałam gwiazdek. Tylko na razie niestety są niedostępne, musze poczekać chwilę, mam nadzieję, że wkrótce będą :)
OdpowiedzUsuńMadziu, skorzystaj koniecznie bo warto! ciasto jest proste i pyszne i iście świateczne ;)
OdpowiedzUsuńMagdo, i tak tez smakuje ;) dzięki za dobre slowa!
Bree, no szkoda, może następnym razem ;)
Ateno, dokładnie, trzeba sie przekonać samemu, ja się przekonam w czwartek bo wtedy wybieramy się do kina :)) dam znać!
Aniu, na pewno będą :) i fajnie, że na świeta przyjeżdzacie do PL :))
Olu, no proszę :) jak znam siebie to też będę ryczeć ;)
Anetko, no włśnie, zaczyna się od wtorku Betlejem Poznańskie, też się wybiorę, ale kiedy, to nie wiem ;) jak widzisz, mycie okien trochę nam pokrzyżował deszcz ;/
Miko, no tak, chyba każdej kobiety! ;) ale damy radę!
uleńko, już nie zamierzam w nim nic zmieniać ;) brakowało mi tylko cyferek no i te draże jakoś tak same się napatoczyły ;) ściskam kochana!
Dociu, no niestety nie mają :( ale to by dopiero było gdyby mozna kupować IKEĘ przez internet! tak czy siak życze udanej wyprawy :)
jolu, no to sie cieszę, foremki sa bardzo fajne, bo sama kilka mam od nich właśnie a kształty przeróżniste, prawda?
Miłego dnia wszystkim!
W KINIE BYŁAM-SUPER ODPRĘŻACZ:))..KSIĄŻKĘ W KOŃCU SKOŃCZYŁAM...SZAFĘ ZACZĘŁAM ODKURZAĆ...POWSTAŁA PODUSZKA ZE STAREGO SWETRA I UBRANKO NA LAMPION...OKNA MYŁAM...I JUZ PO DESZCZU BRUDNE............AJAJAJ..CIASTO WYGLĄDA OBŁĘDNIE..NIGDY GO NIE ROBIŁAM.....OD RAZU POMYŚLAŁAM,ZE TO DRAŻE...MOJE ULUBIONE...MLECZNE LUB KOKOSOWE:)))POZDRAWIAM
OdpowiedzUsuńQrko i u mnie dzis pada więc z mycia okien nici ale posprzatam szafę i wyrobie cisto na pierniki, o! :)
OdpowiedzUsuńMyślę że kulki są z masy solnej ? Ale kształt mają perfekcyjny.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o Twoje plany na ten tydzień to są niemal identyczne jak moje i mogłabym skopiować je do swojego notatnika :) Zainspirowałaś mnie niedzielnym postem po same uszy i nawet ciasto mandarynkowe chcę zrobić. Wielkie dzięki za daką dawkę pozytywnej energii w poniedziałkowy poranek.
hej Ikus alez u Ciebie pieknie nastrojowo!!! a tego ciasta jeszcze nir robilam i nie probowalam... wiec czas to nadrobic! U mnie tez jeszcze mycie okien, najbardziej nie lubie tych dachowych, tragedia!! no ale coz jak trzeba to trzeba!;-)))) Pozdrawiam cieplusio
OdpowiedzUsuńSyl
Mniam jak to ciacho wygląda apetycznie !!!!A film też mnie korci !!!Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńMy white, to niesamowite, prawda:) cieszę się, że nie jestem sama, która sobie narzuciła taki plan ;) a ciacho zrób koniecznie, ciekawa jestem twego wrażenia :))
OdpowiedzUsuńSyl, no okien dachowych to szczerze współczuję ;/ no ale cóż jak mus to mus ;) a ciasto zrób, nie pożałujesz ;)
Aneto, w końcu coś się nam od życia należy, i ciasto i kino! :)
Pozdrawiam!
życzę Ci abyś zrealizowała wszystkioe swoje plany i czekamy na Twoje prace.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń