niedziela, 7 kwietnia 2013

Małe zmiany...

... na początek wiosny ;)
Myślałam, że na tym małym skrawku mojej sypialni nic się już nie da poprzestawiać, ale jednak myliłam się, bo jak baba się uprze, to nie ma zmiłuj, pojeździć z mebelkami trzeba, choćby dwoma, ale jednak. Miejscami zamieniliśmy komodę z fotelem i od razu stało się przestrzenniej, inaczej, może nawet lepiej? czas pokaże :) Póki co wygląda teraz tak...




będąc wczoraj na zakupach, nie mogłam się oprzeć kwiatom, bez zastanowienia niemal zakupiłam stokrotki i bladoróżowego jaskra :)
od razu zrobiło się bardziej wiosennie!



a dla porównania wyglądało  TAK  :)


Wczoraj także miało miejsce przemiłe spotkanie z Tomaszową i Lewkonią :)
Spotkałyśmy się w Starym Browarze po uprzednim upolowaniu miejsca w bardzo klimatycznej knajpce WERANDA :) Lubię jej loftowy wystrój i industrialny klimat, świetnie wpasowała się ogólny design SB. Jedzonko pyszne, towarzystwo doborowe, że nie wspomnę o big kawie, którą w swojej niewiedzy zamówiłam ;)

oto kilka fot...











dziewczyny kochane, bardzo dziękuję Wam za spotkanie! :)

a teraz pędzę na starocie, słonko świeci więc zapowiada się piękny dzień!
czego i Wam życzę :)


Pozdrawiam!!!




71 komentarzy:

  1. Czasem zmiany są potrzebne nawet takie małe. Ja wczoraj też zaszalałam to chyba ta zima sprawiła, że potrzeba coś odmienić:) Oj, kawka,kawka pędzę do ekspresu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, człowiek chce odmiany, choćby tej najmniejszej :)
      ja już też po kawce ;)

      Usuń
  2. Bardzo korzystna zmiana:))). Zawsze mi się u Ciebie podobało!!! Ale wiem, jak ciągnie do zmian:)))
    buziki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję aniuto :) czy korzystna to czas pokażę bo teraz z książką będę musiała siedzieć plecami do okna, ale to może i lepiej, będzie lepsze światło :) gorzej wieczorem bo lampka została nad komodą ;)

      Usuń
  3. Zmiany ok, fajnie to wygląda. Trzeba czasem coś poprzestawiać, pozmieniać tym bardziej jak się zima wydłuża i człek pragnie czegoś nowego.
    Ale stokrotki apetyczne, oj szoruję dziś na giełdę kwiatową, bo mi narobiłaś smaczku :)))
    Knajpa świetna uwielbiam industrial zwłaszcza wpasowany w stare budowle.

    U mnie dziś też słońce...

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, odpowiem tak mało inteligentnie ;)
      a na giełdę pędź i kup piękne stokroty ;)
      dobrego dnia Reniu!

      Usuń
  4. Ikuś :))
    czasem drobne, niemalże kosmetyczne zmiany dają niesamowity efekt :)) fajne te różowe dodatki, świecznik na tea-lighta stokrotki, jaskry... ja z moimi chłopakami nie mogę sobie na to pozwolić, by nie było zbyt babsko= cukierkowo... wybieram biel i fiolet ;)) ale tęsknię do takich delikatnych barw...
    miłych i przede wszystkim udanych łowów na targu ;))
    i jak, podobała Ci się "Księżniczka z lodu"?
    pozdrawiam w ten słoneczny dzień :))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego u mnie zmiany niemalże kosmetyczne, ale podobają mi się, dają odmianę i świeżość :)
      no tak z chłopakami gorzej, ja swojego chłopaka też muszę stale przekonywać ;)
      łowy udane, wykupiłam chyba wszystke maleńkie talerzyczki z kwiatkami i filiżankę :)
      a książkę zaczęłam czytać i zatrzymałam się na 53 stronie ;/ jakoś mnie nie wciągła ;/ yyyyyy....

      Usuń
  5. zmiana zdecydowanie na PLUS tez tam mam że jak sobie cos umyślę lepiej nie wchodzić mi w drogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba większość babek tak ma ;)
      dzięki!

      Usuń
  6. Chyba rzeczywiście tak jest lepiej. A poza tym idzie:) w końcu wiosna, wiec zmiany sa potrzebne...
    buziaczki sloneczne (u nas dzisiaj cudowne słońce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, wiosna idzie, już ją w końcu czuć i słychać :)
      dziś rano widziałam klucz dzikich gęsi i ptasie trele takie że cho cho :)

      Usuń
  7. Nie wiem jak było wcześniej, ale teraz jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do wcześniej dałam linka, kawałek widać jak było :)
      mi też się teraz podoba, zresztą wcześniej też mi się podobało ale już mi się znudziło ;/

      Usuń
  8. Ikuś, jak u Ciebie pięknie!!!!! A miejsce spotkania bardzo urokliwe, muszę obiektywnie przyznać, ciacho i big kawa też bardzo w moim stylu;) Buziak wielki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aleś mnie zawstydziła, ale bardzo dziękuję za tak ciepłe słowa :)
      big kawa także dziś już za mną ;)

      Usuń
  9. Zdecydowanie lepiej!
    ...ale jak zacznie męczyć Cię taka zmiana, zawsze możesz przestawić mebelki i wrócić do stanu poprzedniego.
    Big kawa??? hehehe!
    Ja wszystko ostatnio piję w takich kubkach... Mój "m" nawet wymyślił sobie na to nazwę - "wiaderko"... Także piję z "wiaderka"........ ;)
    Ważne, że Twoje serducho dało radę a i po takiej ilości kofeiny miałaś pewnie "powera"....................
    Pozdrawiam.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dobre, z wiaderka jeszcze nie piłam, ta filiżanka bardziej miskę przypominała ;) ale w pracy mam koleżankę, która z takich wielkich kubasów pije więc wiem o czym mowa :)

      Usuń
  10. Bardzo fajnie. Widzę, że nie tylko ja jeżdżę z meblami po pokoju. A taką big kawę bym teraz wypiła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, takie przemeblowanki najlepsze na doły emocjonalne :)

      Usuń
  11. ależ wiosennie u Ciebie! :) i ja lubię poszurać meblami, coś przestawić, schować, wyjąć... miło sobie odmienić codzienne kadry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że miło, zwłaszcza jeśli ktoś pomaga w tym szuraniu ;)

      Usuń
  12. Taka mała rzecz a cieszy:) Zmiana wyszła na dobre...
    Kwiatuszki iście wiosenne, może w końcu ta wiosna przyjdzie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest! dziś w Poznaniu wielkie słońce i 8*C hurrrra! i mam nadzieję, że już tak zostanie :)

      Usuń
  13. A ja wypatrzyłam skrzynkę i druciany koszyk z książkami przy fotelu. Właśnie wczoraj zakupiłam skrzynki i już się cieszę bo fajnie u Ciebie wygląda - może u mnie też będzie ok ;-)Lakierowałaś ją może ? Bo trochę się boję, żeby dziewczynom nie powchodziły drzazgi w paluchy ... A druciany koszyk bajka - podobny też już w drodze do mnie ;-)
    A w knajpie mogłabym zamieszkać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beo, moja skrzynka jest w bardzo surowym stanie więc drzazga może wejść, więc jeśli nie chcesz by Twoim dziewczynkom nie powchodziły drzazgi to musisz ją oszlifować i zalakierować wtedy będzie ok :)
      w knajpce też bym mogła zamieszkać, nawet wczoraj o tym myślałam ;)

      Usuń
  14. ach jak fantastycznie się pozmieniało u Ciebie:) jest wrażenie większej przestrzeni to prawda:) no i te kwiatuszki! stokrotki uwielbiam o tej porze roku i koniecznie muszę sobie kupić:))) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się wydaje, że jest więcej tej przestrzeni, ale to tylko złudzenie ;/
      stokrotki polecam, są słodkie ;)

      Usuń
  15. Ika, DUŻO ładniej:) Przestrzenniej:)
    Jak wchodzę do kwiaciarni, czy sklepu ogrodniczego, to najchętniej wyniosłabym stamtąd przynajmniej połowę asortymentu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dziękuję Ewelinko :)
      zrobiłabym to samo co Ty! ;)

      Usuń
  16. Wcale nie taka mała ta sypialnia:-) mi podoba się i poprzednia wersja, chociaż obecna faktycznie daje wrażenie przestronności...co znaczy przestawić jeden ,mebelek! ale w ogóle sliczniutką masz te sypialenkę, polubiłam ostatnio ciemne dębowe mebelki wbrew wszechobecnej bieli a le w zestawieniu z nia koniecznie. Bieli nie wyrzeknę się nigdy, ale te akcenty dębowe są cool. Spotkania troszkę zazdroszczę, tak bym sie chętnie spotkała z niejedną moja blogową koleżanką...a właściwie naszymi wspólnymi blogowymi koleżankami :-)) u mnie już wiosna, może wreszcie się coś rozkręci, w każdym razie jest tak wytęskniona przez nas Wszystkich, że energy widocznioe wzrasta ! pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bieli też się nie wyrzeknę, ale dobrze ją jednak czymś przełamać, myślę, że te mebelki spełniają właśnie takie zadanie :)
      takie spotkania są bardzo fajne, odwagi!! :)

      Usuń
  17. Ślicznie, przytulnie i wiosennie w Twojej sypialni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uroczy pokój. Szczególnie książki w koszyku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moniko, bardzo fajna zmiana, optycznie zrobiło się przestronniej i o to chodzi. Pamiętam jeszcze ten poprzedni post, a juz zmian dokonałaś. ALe ja mam tak samo, wszyscy domownicy wiedzą, że każda zmiana u nas w domu jest tymczasowa i śmiejemy się, ze pewnie jutro juz bedzie cos inaczej;-) Moniś, widziałam u Ciebie na zdjęciu książki Sophie Dahl. Powiedz czy z nich korzystasz, czy robiłaś coś z jej przepisów i ogólnie, jak ksiazki Ci się podobają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z tymi zmianami to tak już jest :)
      a książki fajne :) lubię je oglądać {są ładnie wydane} i czytać, bo wplecione są między przepisy historyjki z życia Sophie :) co do przepisów to korzystałam tylko z dwóch ;/ robiłam muffinki gruszkowo imbirowe i francuską zupę cebulową :) wyszły fajne :)

      Usuń
  20. Zawsze da się coś przestawić:)) Podoba mi się ta wersja i wcale nie taka mała ta sypialnia, moja pomieści tylko łóżko;)
    Kwiatków nigdy dość, zwłaszcza w taką wiosnę.
    Udanego tygodnia Kochana,
    Uściski
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała sypialnia nie jest mała, ale kącik gdzie mogę coś przestawiać już tak :) łóżko jest nie do ruszenia, nijak nie mogę z nim potańcować ;)

      Usuń
  21. Zmiana na plus....niewielka ale bardzo pozytywna...
    super klimacik w tej knajpce....
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki agus :) a do knajpki postanowiłam wpadać częściej, właśnie przez jej klimat :)

      Usuń
  22. Małe zmiany a ile radości dają:), ja też tak lubię sobie poprzestawiać:)
    Zmiana na plus! i cudne stokrotki, muszę jutro iść do mojej kwiaciarenki może będą różowe. Jaskry uwielbiam, a kolor Twojego jest obłędny.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ten kolor jaskra mnie ujął, ale był tylko jeden!! :(
      stokrotki polecam, są cudne! ;)

      Usuń
  23. Dzięki kochana za nie pokazywanie moich sińców pod oczami, ale tego siwiejącego czubka głowy to Ci nie daruję :)))))
    Baaaardzo mnię się podobało w tej werandzie, ale najważniejsze to Wasze towarzystwo.
    Zapomniałaś dodać,że to słońce przywiozłam Poznaniakom z Opola :))))Taka interregionalna wymiana - słońce za wielkopolską gościnę :))))
    Pokoik zyskał na tej drobnej zmianie, stokrotki uwielbiam, nawet chciałam wam przywiźć, ale by ni pożyły długo po takiej podróży
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewciu, po pierwsze, wcale nie widać, że to TWÓJ czubek głowy, a po drugie, nawet nie widać, że siwiejący ;) o pięknych, alabastrowych dłoniach zapomniałaś, a też je widać na fotce ;)
      Spotkanie było super, koniecznie je musimy powtórzyć :) no i za słonko poznaniacy dziękują bałdzo ;)

      Usuń
    2. To chyba mój siwy czubek głowy:):):) Dobrze, że Ika nie pokazała wielkości kieliszków z winkiem i naszych bananów na twarzy:):)
      Dziewczyny, dzięki za udane spotkanie. BYŁO SUPER!!!! Szkoda, że tak krótko... no ale liczy się... JAKOŚĆ!!!!!!!!
      Słoneczko zaświeciło, poczułaś wiosnę i zaczęłaś tańcować z meblami:) Efekt końcowy bardzo dobry!

      Buziaki dla WAS!
      Tomaszowa

      Usuń
    3. no nareszcie wiosna na całego :) aż chce się żyć i chce się chcieć ;)

      Usuń
    4. Tomaszowo,ja upieram się jednak przy moi czubku, rudawy taki, przyjrzyj się dobrze:)))
      O tak, kielichy były zacnej wielkości!
      Ika, me ALABASTROWE dłonie wyglądają raczej na urobione,zapuszczone i zdechnięte,ale ok, poddam się tej wizji z rzeźb Michała Anioła :)))

      Usuń
  24. Witaj, jestem pierwszy raz na Twoim pięknym blogu i właśnie go dodałam do obserwowanych :)
    Chciałabym też zapytać skąd jest ten metalowy stojak obok komody?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. italiano, ten metalowy stojak ma już 16 lat, a kupiłam go dawno, dawno temu w małej galeryjce ;/
      cieszę się, że Ci się u mnie podoba :) zapraszam częściej!

      Usuń
  25. Dokładnie! Jak się baba uprze ;-) Super zmiana a kwiatuszki-też oszalałam na ich punkcie tylko jaskry mi coś więdną szybko :-( Big coffee wiem coś o tym też ostatnio wielgaśne kubki mi w ręce wpadają ;-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że mój tak szybko nie zwiędnie ;/ na razie trzyma się dzielnie :)

      Usuń
  26. Uwielbiam do Ciebie zaglądać bo pokazujesz piękne swoje mieszkanie i cudowne rzeczy. Zmiany super a kwiatuszki słodziutkie;-)
    Pozdrawiam
    Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i kto to mówi!!? Danusiu u Ciebie też pięknie i zawsze wszystko dopracowane :)
      już niedługo i w Twoim ogródku zawitają piękne kwiatuszki, wierzę w to :)
      dobrego dnia!

      Usuń
  27. Apetyczny deser, jak jestem w Poznaniu (raz lub dwa razy do roku) to staram sie odwiedzic Browar- fajne miejsce na zakupy i plotki. Cos czuje, ze jestes "sasiadeczka" mojej Mamy :o) z os. B.Smialego (mama mieszka w 3), z osiedla na ktorym ja spedzilam dziecinstwo :O)
    pozdrawiam cieplutko
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę jaki ten świat mały :)
      fajnie mieć Twoją mamę za sąsiadkę ;)
      pozdrawiam i do rychłego spotkania w Poznaniu!

      Usuń
  28. No, kto nie lubi "pojeździć" meblami po domu :-) ?
    Ciacho wzbudziło mój zachwyt.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myslę, że są takie osoby Mario, choć osobiście takiej nie znam ;)

      Usuń
  29. lubie zmiany :))) fajnie ,że spotaknie sie udało i cudne kwiatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spotkanie było bajeczne wręcz, a kwiatki bardzo rozweselają pokój ;) dziś jeszcze dokupiłam!

      Usuń
  30. Świetnie teraz wygląda, a spotkania zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co zazdrościć tylko też takie zorganizować ;)

      Usuń
  31. Mnie też nosi, żeby coś poprzestawiać, ale chyba zacznę od umycia okien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniu, ja też bym musiała umyć okna bo przed świętami nie dało rady, ale dziś znów bubu ;)

      Usuń
  32. Ikuś ja uwielbiam zmieniać! Czuję wtedy taki powiew świeżości... Fajnie, że miałyście takie miłe spotkanie. Też bardzo lubię Werandę i ich ciasta :)
    pozdrawiam!
    Ciepłego tygodnia!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam Marto zmiany u Ciebie :) także bardzo na plus :)

      Usuń
  33. Ja przestawiac mebli za bardzo nie lubie, chyba jestem wyjatkiem tu hihi, ostatnio pozmienialam w sypialni bylo dwa dni i powrocilam do pierwotnej wersji, a najlepse bylo to ze miejsce chcialam zrobic dla nowego biurka ktore po dwu dniowej wizycie u mnie wyladowalo w Polsce :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to rzeczywiście jesteś wyjatkiem Ateno ;) ale i takie osoby muszą być ;)

      Usuń
  34. haha widzę, że nie tylko ja na wiosnę robię przemeblowanie :)
    zazdroszczę Wam SB, jednak żadne centrum handlowe w Warszawie nie ma takiego fajnego klimatu i wystroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, SB jest bardzo klimatyczny i na zakupu i na posiedzonka z przyjaciółmi :) bardzo podobna klimatem podobno jest łódzka Manufaktura, ale tam nigdy nie byłam ;/

      Usuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury