poniedziałek, 7 stycznia 2013

Małe niespodzianki...

... wypełniają nasze dni i składają się na życie...
robimy je sobie sami, robią się same...
słońce,
kawa wypita na mrozie,
spotkana koleżanka z podstawówki między półkami w sklepie,
kupiony pierścionek, kolejny, ale niezbędny bo fioletowy ;)
czy gdybym nie wyszła z domu te niespodzianki spotkałyby mnie?
nie...



Zaczął się najgorszy czas, nie lubię go, bo już jest po świętach a jeszcze daleko do wiosny.
A mnie się już tak chce koloru! morelowy goździk od Połówka na chwilę zagłuszy tą tęsknotę :)
Albo niech chociaż przybędzie PRAWDZIWA zima, z mrozem i śniegiem by przykryć tą szarość.
Zimo, gdzie jesteś??


ech..
chyba nie słyszy ;/







45 komentarzy:

  1. świetny gozdzik i korek ...
    dobrze jest zauważać i te mniejsze rzeczy "drobnostki" bo z tego sklada sie nasze zycie , a chwile ulotne sa warto sie z nich cieszyc i z naszych spotkań...
    u mnie od wczoraj bielusieńko nasypało...pieknie mimo smutków...
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas już jest śnieg, więc i do ciebie dotrze. A na pocieszenie - dni coraz dłuższe! Oby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już nie chcę śniegu. Zawsze po świętach z uporem maniaka wypatruję wiosny.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypatrujemy ale niestety nic przyspieszyć się nie da ;/

      Usuń
  4. Też nie lubię tego czasu..Staram sobie go uprzyjemnić w taki sposób jak Ty. A nawet sama potrafię wyskoczyć do kawiarni z gazetką i sobie spokojnie posiedzieć :)
    Na dniach zapowiadają zimę więc chyba śnieg powróci :)

    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fajnie :)
      ja w czwartek mam umówioną kawkę z koleżanką :)

      Usuń
  5. Zima jest u mnie!
    Mamy biało i chłodno,znowu trzeba samochód odśnieżać...no ale taki urok zimy, byle do wiosny:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to może i do mnie zawita? :)
      czekam!

      Usuń
  6. ja podobnie jak Maria...chce wiosny-nie zimy:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko wszyscy chcemy, ale przyspieszyć się nie da ;/

      Usuń
  7. Również z utęsknieniem czekam na wiosnę... Śnieg? Owszem, ale tylko w Święta :> Więc jak dla mnie jego termin ważności minął ;)... Tymczasem za oknem przynajmniej 30 cm napadało :/ Zwykły spacerek z psem, a ja łapię zadyszkę jak stara babcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi, wnioskuję z tego, że tylko u mnie śniegu nie ma ;)

      Usuń
  8. Też czekam na prawdziwą zimę!

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja wlasnie dzisiaj o braku koloru myslalam.... dzien u mnie pochmurny i ciemny jak czarna gradowa noc listopadowa.... szaro buro i okropnie. eh....... Twoj gozdzik poprawil mi humor na chwilke:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) widać nasze pogody, te za oknem i te ducha nie różnią się wiele :)

      Usuń
  10. Wspólnie jakoś doczekamy wiosny. Ja też źle znoszę ten szaro-bury czas.
    Byle do wiosny
    T.

    OdpowiedzUsuń
  11. W centrum pobieliło sie od sniegu...masz rację że okres po świętach a przed wiosną to ten chyba najgorszy, najdłuższy,najsmutniejszy, jesli jest szaro buro...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Śnieg i mróz już podobno zaciera ręce z niecierpliwości, bo w przyszłym tygodniu nadejdzie jego czas, tak przynajmniej trąbili w naszym radiu Mercury :) Nasza rodzinka nie może doczekać się białego puchu, bo Ulka na gwiazdkę dostała sanki i chętnie byśmy je wszyscy wypróbowali :)))
    Kawa wypita na mrozie, ale to fajnie brzmi ! Też mi brakuje kolorków :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ika ja też od wczoraj u siebie na blogu wzywam na powrót zimy:) podobno u wielu z nas już śnieg sypie i jest biało, więc może niedługo i u nas coś sypnie i przestanie być tak szaro, deszczowo i ponuro, bo rzeczywiście odechciewa się wszystkiego...
    trzeba ratować się kolorem w domowych pieleszach:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  14. OJ nie, nie wracaj! Ja mam fazę "czekam na wiosnę":D
    Jestem na etapie wybieranie drzewek i planowania ogrodu.. nie chce już zimy :(
    bzi bzi

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale popatrz, dzień już coraz dłuższy, więc wiosna naprawdę niedaleko. Ja też ratuje się kwiatkami i obowiązkowo świeczka tu i ówdzie zapalona. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. a u mnie spadł właśnie i przyznam, że jest mi o wiele lepiej w jego towarzystwie, niż podczas tej jesienno-zimowego widoku za oknem. Ale tak samo jak Ty nie mogę doczekać się już wiosny!
    3maj się ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ikuśo tak ja tez czekam na wiosnę juz zaczełam skupywac hiacynty by w domu było wesoło ,ale kwiatów to mi nie brakuje oj nie ;)buuuziaki zza śniegu posyłam .

    OdpowiedzUsuń
  18. No niby ta mroźna, biała jest piękna...ale jak dla mnie tylko przy kominku i przez okno ;) ...bo ja ciepłolubna jestem. Więc w sumie dobrze się złożyło że mam areszt domowy. Spokojnie czekam do wiosny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas też napadało. A co do koloru to widzę właśnie, że już dziewczyny dekorują i wiosnę przywołują...

    OdpowiedzUsuń
  20. oj nie lubie zimy, wtedy czest dopada mnie letarg i choc mam duzo czasu nie spozytkowuje go dobrze ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakbym siebie słyszała:)))))))))))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. No zima to właśnie u nas rezyduje,Podbeskidzie w bieli;))Nie daj sie smuteczkom;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ikuś ostatnio na happyholic czytałam o tych małych drobiazgach, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. Szczęście to nie jest coś, co gdzieś daleko i dopiero nadejdzie, tylko te mniejsze rzeczy, które wciąż się przydarzają: ta kawka na mrozie, spotkanie koleżanki... Fajnie, że to czujesz :)
    Ja mam nawet dobry humor, jak na ten poświąteczny powrót do rzeczywistości. Staram się nie patrzeć na to, co na dworze, tylko skupiam się zupełnie na innych rzeczach :)
    Ale na małą zmiankę kolorystyczną też mam ochotę :)
    buziaki
    marta

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne ujęcia i zgadzam sie małe przyjemności dają duuuużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba u nas utknęła ta zima, śniegiem aż zadypalo wieć jak dla mnie to wiosną chwile może poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ten okres akurat bardzo lubię, bo to karnawał- okres wzmożonego życia towarzyskiego, a poza tym zaraz będą ferie zimowe i długi wyjazd narciarski- a potem do wiosny już blisko:))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przywołuj, proszę! Ja już wole szaro byleby śniegu nie było i zimna. Jak przyjdzie teraz zima, to zganiam na Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Heh ja w sumie to się ciesze,z e nie ma śniegu nie trzeba codziennie odśnieżać :P A wiosna jak zwykle przyjdzie nagle i niespodziewanie zaskoczy nas jak zima drogowców.
    Pozdrawiam cieplutko
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  29. Najgorszy to dla mnie jest okres luty-marzec

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też tęsknię za zimową aurą.
    Przy okazji, zapraszam do mnie na urodzinowe candy. Pozdrawiam i czekam na kolejne ciekawe posty.

    http://inmymind-jusia.blogspot.com/2013/01/pierwsze-urodzinki.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Ikuś, u mnie jest zima i ... nie mogę na nią patrzeć ....
    chce wiosny !!!
    najbardziej jestem ciekawa tego fioletowego pierścionka, w mojej garderobie króluje właśnie fiolet i czerń :)
    buziaki noworoczne kochana i byle do wiosny :****

    OdpowiedzUsuń
  32. U nas wczoraj pobielało, aż milej się zrobiło. Jest ładnie, choć nie zmienia to faktu, że nie cierpię zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zima w tym roku jest wyjątkowo dziwna... i przez to człowiek głupieje :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury