poniedziałek, 11 lutego 2013

Słodkie okruchy dnia...

Cukrem pudrem, niczym śniegiem, posypuję dzisiejszą karpatkę...
wczorajsza podpowiedź od Gordona Ramsay'a musiała być dziś natychmiast wypróbowana,
brakuje tylko słodkich malin, no ale skąd je wziąć o tej porze roku?
ten wariant musi poczekać do lata :) jednak i bez malin karpatka z ciastem francuskim smakuje wybornie
więc nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie dziś z równowagi,
ani padający śnieg za oknem, ani przeziębienie i marudzenie Połówka, ani to, że idę dziś do lekarza.
Wierzę, że wszystko się poukłada i wyprostuje ;)

miłego tygodnia kochani!!




wszystko wskazuje na to, że hiacynty będą niebieskie :)




Postscript:
Poszła baba do lekarza i czego się dowiedziała??!  Prawdy :)
Są trzy białe śmierci; cukier, sól i służba zdrowia ;)

a ja się goję, będzie dobrze :)




 Pozdrawiam!!



67 komentarzy:

  1. Przede wszystkim zdrówka życzę i żeby się jak najszybciej poukładało i wyprostowało !
    A karpatka , pychotka , mojego męża mama robiła wyśmienitą do zajadania :)))
    Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :) moja mamcia też robi taką najlepszejszą na świecie ;) moja jest taka podrabiana :)

      Usuń
  2. No i sliczne niebieskie! Zdrowiej nam Ikus! a karpatka kurczaki.. ale bym zjadla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz swoje ciacho Syluś ;) i to z jakimś owocem! moja bezowocowa ale też dobra :)
      cmoki

      Usuń
  3. Hmmm uwielbiam karpatkę u nas karpatka na cieście francuskim to nie karpatka tylko napoleonka :)
    Zdrówka życzę i spokojnego tygodnia.
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, dokładnie :) ale tak mi się pofalowało ciasto francuskie, że je karpatką nazwałam :)

      Usuń
  4. Jakie piękne te przybory masz w kuchni! No i w końcu wiadomo jaki kolor hehe :) Śliczna tasiemka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki isko :) no tak, przynajmniej jeden się określił :)

      Usuń
  5. Mniam,jak mawia moja Emilka :-)
    Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, tak ładnie już mówi?? zuch dziewczyna :)

      Usuń
  6. A co ta Twoja karpatka taka plaskata, Ikuś?? Karpatka to powinna góry i doliny jak Karpaty mieć!:) Ściskam Cie mocno i tak czy siak uszczknę sobie kawałeczek plaskatej karpatki, jeśli pozwolisz.... Zdrowia!!!!! i Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plaskata bo z ciasta francuskiego a nie karpatkowego, ale trochę górki są ;)
      częstuj się do woli Żelku :)

      Usuń
  7. Ale ona apetyczna jest, chyba po skończonym remoncie upiekę sobie też. A co!!!
    Tylko nie mam takiego pięknego siteczka na cukier puder (chwilowy brak gotówki)...
    Swoją drogą to te przesiewacze nie takie drogie są jak ich wysyłka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cię doskonale :) mnie też ceny przesyłek wkurzają najbardziej i niestety przez nie czasem rezygnuję z zakupów ;/

      Usuń
  8. A nie mówiłam! (to o hiacyntach)
    Trzymam kciuki, żeby się poukładało i wyprostowało. Przeziębionemu daj spory kawałek karpatki z wielkim kubkiem rozgrzewającej herbaty, od razu będzie sie lepiej czuł. A i Ty,tak sądzę, po powrocie od lekarza będziesz w lepszym nastroju. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mówiłaś, mówiłaś Miruś :) fajne będą, lubię niebieski :)
      przeziębiony maruda poczuł się lepiej do mojej miksturze i poszedł do pracy ;)
      teraz błogi spokój :)
      cmoki

      Usuń
  9. tak jak pisałam...ciemna cebulka..ciemny kwiatek:)))...ale ja je bardzo lubię:))) a wiesz,ze ja ostatnio myślałam o karpatce:)))))...nie pamiatam ,kiedy ją jadłam:))))Powodzenia kochan...wszystko na pewno bedzie dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę jak się dobrze składa :) nie pozostaje nic innego jak ją zrobić :))

      Usuń
  10. Ja już wczoraj miałam oochotę na karpatke .....a teraz jeszcze bardziej :-)
    Zwłaszcza ze post bez słodkości....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie, ostatni czas na słodkości :)
      jutro ostatki więc można zaszaleć ;)

      Usuń
  11. Ależ mi narobiłaś smaka na karpatkę!!

    OdpowiedzUsuń
  12. żart niestety prawdziwy :)
    a smaczka mi zrobiłas na takie ciacho :(
    a u mnie akcja osa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żart mnie rozbawił, nie ma to jak rozmowy w poczekalni ;)

      Usuń
  13. Wszystkiego dobrego :), a śnieg minie, jak co roku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie :) dzięki za pocieszankę :)

      Usuń
  14. ech tak z tymi lekrzami i naszą służbą zdrowia;/ nawet mi nie mów!
    a smaka mi tą karpatką narobiłaś!!!
    no aż jeść mi się chce! uwielbiam karpatkę No! i mogę sobie tylko pomarzyć:)
    albo poślinić się do monitora:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, no nie chciałam aż takich reakcji wywoływać tą karpatką ;)

      Usuń
  15. och karpatka;-))))uwielbiam;-)p.s. kurcze to ja należę do tej trzeciej grupy ,,białej smierci''he he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też Maciejko, nie przejmuj się ;) wytłumaczyłam sobie, że nic w nadmiarze nie szkodzi ;)

      Usuń
  16. zdrówka życzę...
    a Gordona dziś oglądałam i zamarzyły mi sie malinki ciasto fancuskie i bita smietana mmmm pycha , ogladalysmy ten sam odcinek ;)
    3 białe smierci sól cukier mąka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie :) ładnie wyglądało to ciacho z malinami, prawda? dziś chyba powtarzali ten odcinek :)
      a z tą mąką to też racja więc to już cztery białe śmierci ;)

      Usuń
    2. ciacho mmmm super jak tylko malinki sie pojawia to od razu robie ;)

      a te 3 biale smierci potwierdzone przez dietetyków

      Usuń
  17. czyste szaleństwo, ale jakie pyszne :)))
    Ikuś zdrowia życzę, a wiesz służbę zdrowia to tak z przymrużeniem oka:), w końcu każdy Polak ma coś z lekarza;)
    uściski
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem, bo ja tez "służba zdrowia" ;)

      Usuń
  18. o jaaaa..... ale ciacho!! mniami!! chcę;) pysznie:) Zdrówka życzę:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. hiacynty cudne będą jak niebieski:)

      Usuń
    2. ciacha już niet więc nie poczęstuje ;/
      cieszę się że będą niebieskie :)

      Usuń
  19. Kazali Ci stać w kolejce? :))) Kiedyś "służba zdrowia" miała pierwszeństwo :)
    Kochan, wszystko będzie dobrze, byle unikać tych trzech ... :)))
    A w kwietniu będę w Poznaniu :))) Mówiłam,że w ferie pracuję z kimś do Olimpiady? No, to jesteśmy w finałach :))))Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że stałam w kolejce, teraz nic nie znaczy że jesteś pracownikiem opieki medycznej :) takie czasy Lewciu, no ale jak będziesz w Poznaniu to się musimy KONIECZNIE spotkać :) gratuluję sukcesu :) ściskam!

      Usuń
  20. Muszę Ci powiedzieć,że od niedawna pokochałam Gordona.Jestem jego programami zachwycona.Teraz czas na książki.A hiacynty moja kochana,jeszcze mogą być fioletowe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go wcześniej tez nie lubiłam, ale odkąd pokazał swoje ludzkie oblicze ;) to bardzo go polubiłam a i przepisy ma bardzo fajne i takie normalne, bez wymyślania :)

      Usuń
  21. o rany, co ja dałabym za kawał polskiej karpatki:)3maj sie;)ABily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, tam o taką trudno ;/
      pozdrawiam ABily :)

      Usuń
  22. uffff dobrze że wszystko dobrze kochana :))
    Karpatka cudnie apetycznie wygląda , mniam :))
    PS Ja tez jestem bez woreczkowa już od 12 lat i diety żadnej nie trzymam :))
    Na początku też były kłopoty z gojeniem, ale wszystko sie ułożyło :)
    buziaki przesyłam i trzymam kciuki za gojenie :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, to podniosłaś mnie na duchu :) dzięki Beciu :)
      już jest o niebo lepiej :)

      Usuń
  23. Pyszności! A maliny polecam mrożone, też będzie dobrze smakowało. Zaciekawiłaś mnie tym przepisem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby tak, ale nie ma to jak naturalne :) latem powtórze przepis :)

      Usuń
  24. Nie no....super...takie ciacho zobaczyć o tej porze ,jak głodnam jak pies wlazła z pracowni i do łóżka sie wybieram....a tu aż slina pociekła!!!

    Dziękuję Ci mój Aniołku ze służby zdrowia!!!:):):)hihihi



    Wylizywuj sie juz w końcu do końca!!!!!!!!:)

    Całusy nocne sle!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję Kajuniu :) na dniach się odezwę kochana :)

      Usuń
  25. No widzisz jak sie ładnie spisujesz,dobry z Ciebie pacjent;))A na karpatke to narobiłas mi takiego smaka,że aż słów mi brak...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się jak mogę by być dobrym pacjentem ;)

      Usuń
  26. kiedy ja ostatnio jadłam karpatkę?! chyba w epoce kamienia łupanego...tak z obliczeń mich wychodzi.
    cudnie wygląda ta oprószona, kremowa słodkość :)
    och, i uwielbiam Gordona! jest moim Mistrzem! i to jakim przystojnym, jak na swoje lata...;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mi Gordon tez się podoba :) lubię tego bezczelnego w typa ;)
      oj to musisz koniecznie karpateczki skosztować :)
      dobrego dnia!

      Usuń
  27. Ja tez nie pamietam kiedy jadłam karpatkę , ale wyglada apetycznie. Bardzo mi sie podoba twój kawał... he he musze zmienic zawód !, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luno, a Ty też w opiece medycznej pracujesz?? :) no proszę :)
      Karpatkę polecam jest pyszna i tez prosta do zrobienia :)

      Usuń
  28. O mniam ! aż ślinka cieknie ;D z lekarzami taka prawda ;/ ale trzymaj się i nie daj się ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam się, trzymam i nie puszczam ;)

      Usuń
  29. wyglada pysznie!!!!wstawiaj wode na kawe -jade;-) pieknie u Ciebie i kolorowo:-*

    OdpowiedzUsuń
  30. Robiłam taka karpatkę ale już nie robię za szybko znikała w buzi P. ;)
    Lekarzy nie cierpię jak już nie daje rady to wtedy idę.
    Ale Tobie życzę zdrówka i szanuj swoje zdrówko!!!
    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń
  31. Karpatka mniaaaammm.... uwielbiam :) Wariant z malinami tez wyprobuje.
    Trzymaj sie Ikus!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ślinotoku dostałam na widok Twojej karpatki. Och szkoda ze muszę się obejść smakiem. Zaczęłam POST łakociowy;-))))bo trochę po świętach zostało mi tu i tam;-(
    Zdjęcia piękne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Ikuś! Rozbawiłaś mnie tym żartem, nie znałam :) Dobrze, że się goisz, zdrówka życzę! Karpatka wygląda smacznie, z ciastem francuskim, więc chyba mniej roboty? Z malinami byłaby super, wyobrażam to sobie, ale ślinka mi leci nawet bez nich. U mnie hiacynty tylko niebieskie! Czuć, że Jesteś w pozytywnym nastroju i on udziela się również mnie :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  34. O matko! Czegoś Ty się kochana nabawiła w tej twojej siedzibie pracy!!! :((( Mam wielką nadzieję, że jest Ci już lepiej. A z pomysłu na francuską karpatkę chętnie skorzystam, szczególnie, że w zamrażarce mam ogródkowe maliny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. hahaah! 3 białe śmierci niezłe:D
    A karpatka!!! Ojej wpasowała się w moje dzisiejsze smaki i to bardzo!
    A na hiacynty z przyjemnością będę tylko patrzec, ich zapach bardzo mnie drażni, więc poproszę o więcej zdjęc tego niebieskiego? cuda:d
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakie ciacho!!!!!!!!dodatki też super. Ja choć jestem wielkim łasuchem - postanowiła ograniczyć słodycze - ale przy Twoim cieście - postanowienie nie miałoby szans - pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury