czwartek, 9 października 2014

Z ostatniej chwili...

... tej bliższej i tej nieco dalszej też, bo przyznaję, nie po drodze mi było ostatnio z blogiem ;/
Czasami mam wrażenie że ja i blog to takie stare dobre małżeństwo, raz nie możemy bez siebie żyć, a raz nie możemy na siebie patrzeć - normalka ;) teraz jest chyba ten lepszy czas więc czym prędzej wracam na bloga łono i tym którzy się niepokoili, tęsknili i pukali do mnie uprzejmie donoszę, że jestem i mam się dobrze :)
Żyję chwilą, uwieczniam je migawkami aparatu, czytam, piszę i coraz cieplej się opatulam, bo poranki kiedy wychodzę do pracy są już naprawdę zimne :) więc tak naprawdę niewiele się zmieniło ;)
Jesień rozpieszcza mnie słońcem i kolorowymi widokami, balkon też coraz bardziej jesienny żyje swoim życiem, w kuchni roznosi się zapach pieczonych jabłek i czekośliwki, którą w kryzysowych momentach przekładam wafle i mam małe co nieco do kawki ;)
chwilo trwaj!

i małe fotopstryki z ostatnich chwil...







POZDRAWIAM!

ps. a cały post ofiarowuję w prezencie pewnej kochanej osóbce :)
HAPPY BIRTHDAY!!



34 komentarze:

  1. a ja dziś właśnie myślałam o tobie:)) śliczne zdjęcia-piękna ta poducha w gwiazdki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Qrko :) przyciągnęłaś mnie myślami ;)

      Usuń
  2. Kochana,jak dobrze,że jesteś już z powrotem!!! :)
    A co to takie śliczne wrzosowe w gwiazdki-sweter,szalik,kocyk?!
    Moje wrzośce niestety zeschły się ale dzielnie stoją nadal na balkonie ;p Nawet kolor zachowały ;p
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój wrzosiec też zeschnięty na wiór ;) ale że kolor zachował to na sucho zdobi balkon :)
      a to w gwiazdki to taki opatulacz-komin na szyje, lubię być czymś omotana ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Nie mogę oprzeć się tym czekośliwkowym przekładańcom. Narobiłaś mi ochoty i właśnie sięgam po zastępstwo w postaci czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ kusisz tymi waflami, a miałam już dziś nie jeść;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło że znowu jesteś:-).Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj myślałam o Tobie bardzo intensywnie, a tu proszę nowy pst :) Ciesze się, bo też już się niepokoiłam. Zdjęcia są przepiękne nie dość, że takie apetyczne to jeszcze bardzo jesienne. Co do miłości blogowej bardzo dobrze Cię rozumiem i fajnie to uczucie porównałeś do małżeństwa :) Ściskam Bardzo serdecznie !
    P.S. Byłaś w tym roku na latających psach ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam Atko, totalnie o tym zapomniałam, ostatnio niestety ciągle jestem w pracy, a jak nie w pracy to w rozjazdach więc o latających psach zapomniałam ;/ może za rok :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. to prezent od Mamci :) przyjechałam z nią ostatnio z domu rodzinnego :)

      Usuń
  8. Fajny tekst i rzucił mi się w oczy :) piękny, gwiazdkowy pled!
    Serdecznie pozdrawiam :))
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Marto :) a to wokół świeczek to komin na szyję :)

      Usuń
  9. Monia ...smacznie u Ciebie !!Mniam...czekosliwka ...jak to pysznie brzmi !!Wpadam na łasuchy do Ciebie!!

    Sciskam ciepło i słonecznie!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale u Ciebie piękne szarości :)) Te koce i poduchy w połączeniu z kwiatami wyglądają mega klimatycznie :)
    Miałam jeszcze cichą nadzieje na jakiś fotopstryk balkonowy.... ;)

    Pozdrawiam
    Wiola z Vintage Garden

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic na siłę, dobrze jest odpocząć i z nową energią rzucić się w wir.
    Wafelki smakowicie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podglądam na instagramie, więc na szczęście nie mam takiego poczucia "przerwy" :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne migawki! Dobrego, codziennego, jesiennego życia Ika!

    OdpowiedzUsuń
  14. ech... ja w temacie mojego bloga to ostatnio jakoś często podśpiewuję sobie "... ja dla pana czasu nie mam, skąd bym miała brać ten czas..." ale może jak przyjdą jesienne szarugi to się zmieni ;)
    Piję kawusię i sięgnęłabym ręką po te Twoje wafelki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna, smaczna i przytulna ta Twoja jesień Ikuś:))) Pelargonie uginają się pod ciężarem i ilością kwiatów. Nadchodzi czas świeczek oraz lampek wszelkiego wzoru i koloru.
    U mnie maszyna stoi już od tygodnia i nawołuje... "uszyj coś... choć drobnostkę". Kosz pełen tkanin -z konkretnym przeznaczeniem- czeka jeszcze dłużej... a kwadraty szydełkowej narzuty przypominają o sobie w koszmarach nocnych. Krótko mówiąc: roboty na jesienne wieczory mam sporo... tylko pogoda nie sprzyja siedzeniu w czterech ścianach. Trzeba pomyśleć o wspólnej kawce!!!!!!

    Buziaki:)
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładna i przytulna jest jesień u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepraszam,że mój blog jest chwilowo niedostępny, odezwę się po zmianach,pozdrawiam serdecznie,Yolanda

    OdpowiedzUsuń
  18. Głodek mnie dopadł jak popatrzyłam na Twoje wafelki....Pięknie Ikuś u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  19. ale piękny post, cudne zdjęcia i poduszki masz przepiękne...

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale narobiłaś mi apetytu.. :-) Piękne migawki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie i jesiennie :)
    Zapraszam do mnie w wolnej chwili http://blueberryloves.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury