... kupuję hiacynty,
... łapię promienie słońca, które bardzo nieśmiało przedzierają się przez chmury,
... i smażę naleśniki z mąki razowej a do smaku doprawiam je cudownym lemon curd,
mmmm, wiosna w gębie ;)
ten piękny aluminiowy kubeczek podarowała mi Paula
ale całość prezentu jak i podarki od uli pokażę w następnym poście :)
Miłego dnia kochani!

44 Wypowiedzi...:
iko..zazdroszczę słońca...u mnie jak w bunkrze:)))piekny kubolek:))
lemon curd powiadasz hmmmmm. To kiedy ja do Ciebie wpadam :P?
normalnie u mnie też przez chwile słońce zagościło. Po tylu dniach, miesiącach szarugi, nie wiedziałam co się dzieje:) Ale Ty, słońce widzę wykorzystałaś w pełni. Podarunki - boskie:)
Pozdarwiam ciepło:)
słońce - tak :) u mnie dzisiaj też zagościło i poleciałam z psem na dłuuugi spacer :)
Ja również stosuję terapię hiacyntową:)
Ależ narobiłaś mi apetytu na te naleśniki!
W Lesznie też na chwilkę wyszło dzisiaj słońce.
Miłego tygodnia:)))
Qrko, no ja też już za nim tęskniłam i w końcu dziś na chwilkę wyszło! :)
Madziu, w środę :P pomyślę o czymś pysznym :))
Deilephila, a tak mnie wzięło i Połówek też naciskał więc usmażyłam ;)
JOASIU, ja nie zdążyłam, bo jak szybko wyszło, tak i szybko zaszło :/
5.monio, smaż i nie patrz na nic ;)
Pozdrawiam!
Pachnie nawet u mnie ;) Ależ mi narobiłaś smaka ...
Wczoraj dostalam pierwsze tulipany w tym roku!szaleństwo:) a w lodówce równiez mam lemon curd:)i jestem przeszczęśliwa bo w NL słonce pojawia się niesmiało ale coraz częściej:)
Ciekawa metoda na oczekiwanie wiosny,muszę przyznać. Chyba też tak poczekam:-) Gdzie kupiłaś lemmon curd?
Terapia hiacyntami... to jest to.
Mój różowy hiacynt kwitnie i wypełnia kuchnię nieziemskim zapachem... niebieski jeszcze a pączkach:) A lemon curd też lubię:)
Buziolki Ci śle przeogromne:):):)
mam takie dwa kubeczki, a w nich zioła w kuchni.
a hiacynty mi się marzą... chyba wpuszczę do domu trochę wiosny :)
Ale smaka robisz tymi nalesnikami! Chyba poczlapie do kuchni i sobie chociaz omleta zrobie. :)
Terapia hiacyntowa... swietnie! Ja tez ja akurat robie.
Piekne zdjecia!
Pa pa
Dagi
sikorko, no sorrrry ;))
ABily, w Poznaniu świeciło raptem 20 minut ale i tak to było najpiękniejsze 20 minut od miesiąca :)) oby więcej takich chwil :))
Ori, wszyscy czekamy i każdy sposób jest dobry ;)
Wygnanko, to jest intensywna terapia ;))
Żelku, mój ma być biały, jak wyrośnie to zobaczę :)) a niebieski już mi dawno przekwitł ;/
córko, kubeczki są super, nawet już w nim kawę piłam i przypomniałam dawne czasy kiedy to z blaszanego kubka piłam kawę zbożową podczas wykopków u babci na wsi :))
Dagi, każda terapia jest dobra o ile przynosi pożądane efekty :))
smacznego zatem!
Moj lemon curd niestety juz zniknal:( kubeczek sliczny:)
Ja kupiłam dzisiaj narcyzy :)
Cudnie u Ciebie i tak wiosennie. Ja też już wyglądam wiosny choć za oknem zima. Ostatnio trochę stopniał śnieg ale wiosennie to jeszcze nie jest;-)Cebulowe uwielbiam i tez chętnie kupuję, a później cebulki wysadzam do ogrodu;-)i zakwitają w ogrodzie następnej wiosny
Pozdrawiam
Ja chce wiosny!!!! Az sobie jutro "ukrece" Lemon curd :) pozdrawiam
UWIELBIAM HIACYNTY ,MAJA NIESAMOWITY ZAPACH ...ZAPACH WIOSNY ;-) I TA FERIA KOLORÓW;-)PREZENTY BAJECZNE . POZDRAWIAM CIEPLUTKO MOJA KOCHANA IKO.
A co to takiego ten lemon curd, bo ja nieobyta w zagranicznych specjałach jestem :)
A za mną dzis łażą śledzie :))))
Fajny kubas:)))
Buziaki
Zazdroszczę słońca:) U nas pada 3 miesiące deszcz.Dzisiaj pierwszy raz pokazał się śnieg. Naleśniki? Mniam!
U nas dziś przez cały dzień pięknie świeciło (aż zmalał mój żal, że śniegu brakuje).
Wiesz, nie mam pojęcia jak smakuje lemon curd, ale brzmi pysznie :).A jak wrażenia z filmu?
Czarownico, zatem czas na nowy! ;)
Drobiazgi, też fajnie :)
Danusiu, a myślisz, że jakbym moją cebulkę zachowała i wsadziła na jesieni na balkonie to na wiosnę zakwitnie?? muszę poeksperymentować :)
Bree, niom, ja też tęsknie do wiosny, do świergotu ptaków, słonka i ciepłego wiaterku :)
MACIEJKO, ale mi się milutko zrobiło :) dziękuję!
Lewciu, to taki mega cytrynowy krem :) pychota, polecam :) a śledzie też fajne, ale dziś za mną nie pływają ;)
Malanko, króciutko to słoneczko było, no ale było :))
Miko, film mi się podobał, choć kilka scen mnie bardzo zszokowało, zwłaszcza tych erotycznych :) a lemon curd tak smakuje jak brzmi ;)
dobranoc!
oj tak słońce to jest to czego nam trzeba:)pyszności u Ciebie! a wiesz, że dzisiaj miałaś takie same smaki jak moja córka - chodzi o lemon card, raz robiłam jakiś czas temu, a dzisiaj sobie o nim przypomniała i prosiła o zaserwowanie ?! muzę więc zrobić :)
Już taka śliczna wiosna u Ciebie a u mnie jeszcze gwiazdki w oknie! Ciężko mi sie z nimi rozstać!
Buziaczki
tez bym chciala dostawac takie prezenty : ))
Zaklinasz wiosnę a u mnie za oknem po mokrym, deszczowym weekendzie i całkiem wiosennym poniedziałku znowu kłapciaty, wielki śnieg. Zima trzyma Ikuś...
craftomanio, widzisz, słoneczne smaki nie tylko za mną chodzą ;)
aagoo, nic się nie przejmuj, w moim oknie także bo lubię jak świecą i będą tak wisieć przynajmniej do wielkanocy ;) ja na razie grzecznie i cicho sobie czekam za wiosną nic nie przyspieszając bo to się zemści jak w zeszłym roku ;)
pasjonatko, no co ci mam powiedzieć? może zorganizuj wymiankę z kimś, ja głównie na tej zasadzie otrzymuję niespodzianki :))
Miro, u mnie na szczęście ta breja się skończyła i chwycił lekko mróz :) a synoptycy zapowiadają nawet do -15 więc jeszcze wszystko przed nami :))
Miłego dnia!
O rany Julek, ale pychota !
Nie mam tego "kurde czegóś", ale mam świeże konfitury pomarańczowe. Coś wykombinuję.
Zazdroszczę wam tych blogowych spotkań.
Buźka
Ależ smoaku mi narobiłaś Kochana. Co do pogody to jak ja tęsknię do słońca u mnie szaro, buro i ponuro.
Pozdrawiam cieplutko:)
Cudowne takie wiosenne kolory!
Iko, a jak już będziesz urządzać swój balkonowy ogródek, to podpowiadam, że również pomidorki koktajlowe i truskawki powtarzające ("zwisające") mogą z powodzeniem rosnąć w donicach :).
Ale wiosennie u Ciebie :-) Naleśniki pewnie są przepyszne! :)
Pozdrawiam cieplutko!
M.
Mario, świeże konfitury pomarańczowe nadadzą się jak najbardziej :))
smacznego!
Petronelko, moja tęsknota jest podobna, bo słoneczko świeciło tylko wczoraj i to przez chwilke ;/
Tarninko, będę o tym pamiętać, dziękuję :)
Magdo dziękuję :)
Te naleśniki są na pewno pyszne:) Ciekawa jestem tego nadzienia...Lemon, czyli chyba troszkę kwaskowate w smaku?:) Uwielbiam, uwielbiam naleśniki!:)
A z serii z której masz kubeczek mam nocnik;) dzisiaj go na bloga zresztą wrzuciłam:)
Ale kusisz! Raz smakołykami, raz ciekawymi dodatkami, a wszystko otulone pięknymi barwami:)Zrobiło mi się bardzo wiosennie!
Pa! pozdrawiam:)
Tomaszowa
P.S. zgadnij co było dzisiaj na kolacje?! naleśniki z lemon cardem wszystko domowej produkcji - mniam :)
dziękuję za pomysł
Fajnie wyczekujesz wiosny, a nalesnikam kusisz oj kusisz:)
pozdrawiam
elisaday, byłam, widziałam i stwierdzam, że nocnik masz superaśny :)) a krem jest przyjemnie kwaśny, spróbuj koniecznie :)
Tomaszowo, no nie mniej niż Ty pięknymi serduchami :)) kusimy obie ;)
Madziula, no to cieszę się bardzo!! ale mieliście pyszastą kolację :))
Ateno, no coś trzeba robić kiedy już ze zniecierpliwienia za słońcem tupie się nogami ;)
Pozdrawiam serdecznie!
moje hiacynty juz zakwitły :biały i różowy...piękny ten kubeczek a naleśniki z lemon...mniamuśne:)Pozdrawiam!
o kurcze, jakie smakowitości widzę na twoim blogu! aż ślinka cieknie! pozdrawiam! :))
ago, no moje w trakcie rozkwitu więc jeszcze nie pachną, ale jak zakwitną to dopiero będzie czad ;)
Urszulo, witam i dziękuję za odwiedziny! zapraszam częściej :))
Mamy te same doniczki ;-), ale u mnie jeszcze hiacynta na stole nie było. Muszę sobie kupić. Na razie goszczę się goździkami i czekam na tulipany :-)
Uścisków moc :*
Na święta robiłam pierwszy raz sernik z lemon curdem był rewelacyjny:) na wspomnienia mnie wzięło :P a tu trzeba się odchudzać!
chyba tez zaczne juz kupowac wiosne zeby bylo mi do niej blizej :)
Prześlij komentarz