środa, 28 listopada 2012

Tam gdzie łąki i knieje...

... gdzie sarny, dziki i lisy podchodzą pod sam dom,
jabłka samotnie wiszą na gałęziach, czekając na zerwanie,
cisza, jak makiem zasiał,
tam gdzie czas zwalnia, a ciepełko domowego ogniska zaprasza, mieszka Honorata, Atą zwana :)
Miałam niebotyczną przyjemność odwiedzić ten uroczy zakątek, zobaczyć powstający dom, uciekającą przed wścibskimi oczami ludzkimi, sarenkę, bawiące się koty...
zostałam ugoszczona, przyjęta jak swoja i zaakceptowana :)
Ato dziękuję Ci za ten cudowny, choć dżdżysty dzień :)
za rozmowy, za marcepanowe ciasteczka {proście, może Ata zdradzi Wam tajemny przepis bo ciacha warte tego jak nic} za kawę w dużym kubku i za to, że mogłam być sobą :)
Do następnego!





Była także wymiana upominków, ale o tym w niedzielę, jak wrócę z konferencji, na którą jutro się wybieram :)
A w domu przygotowania do świąt, a właściwie do Adwentu, który właśnie w niedzielę się rozpoczyna :)  Kalendarze przygotowane? Ja swój zakupiłam, ale z podziwu wyjść nie mogę dla inwencji twórczej innych :) moja skończyła się na zrobieniu łańcucha na choinkę ;) ech...




42 komentarze:

  1. Pieknie to napisalas Ikus!!! Milego wyjazdu! Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję :)
      czytałam, że Ty tez na wyjeździe byłaś :) mój znacznie bliżej ale mam nadzieję, że będzie miło ;)

      Usuń
  2. Rozczuliły mnie tee samotne trzy jabłka na bezlistnej gałęzi...
    Zajmującej konferencji życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też zawsze rozczulają, sprawiają wrażenie takich samotnych ;/
      mam nadzieję, że ta konferencja będzie ZAJMUJĄCA ;)

      Usuń
  3. Oj to musialo byc cudowne miejsce i niezapomniane chwile, oby takich jak najwiecej.
    Ja mysle o swieczniku adwentowym, chyba jutro pojade na ryneczek po galazki.
    Udanego wyjazdu!
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atenko, cokolwiek byś nie zrobiła będzie super :))

      Usuń
  4. Pięknie to opisałaś.
    Zamierzam zrobić świecznik adwentowy...ale jestem jeszcze w lesie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeee, do niedzieli jeszcze trochę czasu zostało, więc dasz radę :)
      powodzenia!

      Usuń
  5. Inwencje to ja zawsze mam, gorzej z jej realizacją ;)). Ika, miałaś niewątpliwa radość być tam gdzie miałaś być, bo napisałaś od serca, więc wiadomo było, że miało się zdarzyć ;)) uwielbiam takie spotkania, niebawem u siebie ugoszczę Monique - mnie u niej było wspaniale, ciekawa jestem czy odwrotnie też zadziała ;)) bo tym razem całorodzinnie ;)))więc nie będzie pogaduszek czysto babskich. Widze, że lubisz te jabłuszka samotnie dyndające na gałązce ;))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko, ale super!! już Wam zazdroszczę :) nie ma to jak spotkanie face to face :)
      na pewno będzie super, czekam na relację!!!

      Usuń
  6. Ikuś, tak ładnie to napisałaś, że mogłaś być tam sobą... Ja weryfikuję teraz znajomości, szkoda, że niektórzy są tylko wtedy gdy czegoś potrzebują, a nie widzą, że druga osoba chce po prostu z nimi wypić kawkę i coś opowiedzieć...
    Buziaki na chmurne dni i przyjemności konferencyjnych :)
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dokładnie Marto, mam takie same odczucia,
      jeśli nic nie możesz dać w sensie materialnym, jesteś niepotrzebny ;/ przykre to bardzo :(

      Usuń
  7. Och Ikuś ! Aż się zaróżowiłam tak miło i ciepło o nas napisałaś :)))) To był przemiły dzień i chętnie go powtórzę. Dobrze, że niedługo wspólny wypad na Festiwal Sztuki :))))
    Powodzenia na konferencji :)
    P.S. Za chwil parę mój post o naszym spotkanku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. W taką kiepską pogodę takie fajne zdjęcia zrobiłaś. Podziwiam ! Samotne jabłuszka jednak udało się ładnie cyknąć ;)

      Usuń
    2. kochana, serce samo dyktowało co miałam pisać, więc pisałam :) wszystko zgodnie z prawdą :) coś pominęłam? no może kilka rzeczy, które są naszą tajemnicą ;)
      czekam na Twój wpis!

      Usuń
  8. Trzy koty:) mam podobnego czarno-białego:) Właśnie organizuję mój pierwszy konkurs na blogu. Może skusisz się na lampkę? Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koty były obłędne, zwłaszcza te młodziaki, co one wyrabiały ze sobą! takich wpuścić do domu to strach ;)

      Usuń
  9. Ale świetne klimaty!

    I zdjęcia! ;-D

    OdpowiedzUsuń


  10. jak pięknie napisałaś! aż chciałoby się tam być:) no i widzę, że mój kubek w róże znalazł kuzynkę w postaci dzbanka:) jest cudny!!!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, naprawdę masz taki kubek!? to super, bo na pewno jest cudny :)
      ten dzbanek to pamiątka po prababci Aty :) niesamowity!

      Usuń
  11. Super są takie wyjazdy do fajnych miejsc i fajnych osób.
    Życzę miłego wyjazdu i czekam na niedzielny post.
    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, podobnie mile wspominam wyjazd do Ciebie :)
      też było przesympatycznie i czułam się jak w domu :)

      Usuń
  12. pięknie napisane, piekne zdjęcia, musiało być Ci tam naprawdę miło. Takie spotkania to naprawdę duża przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i było! takie spotkania to wartość nadrzędna :)

      Usuń
  13. Śliczne zdjęcia Ikuś:)
    ja też już swój zakupiłam i czekam aż do mnie dotrze i będę mogła ozodbić go paczuszkami wszelakimi:))))
    a miejsce przepiękne! dobrego wyjazdu!
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjazd się udał, dziękuję :)
      czekam zatem na Twój kalendarz :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. prawda? leżał na polnej drodze :)

      Usuń
  15. Jaki piękny dzban z różami :) Co do kalendarza, tak się zbierałam, że nic nie wytworzyłam, ale w sumie czas jeszcze mam ;)
    PS - super ten śnieżek na Twoich zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tez on skradł serducho :)
      a śnieżek u mnie tak przez cały rok tak leci ;)

      Usuń
  16. Pzodrawiam i do przeczytania wkrotce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :) już jutro nowy post :)

      Usuń
  17. Pięknie to napisałaś, jestem pewna, że było cudownie i fajne chwile spędziłaś, oby tacy ludzie otaczali nas zawsze i oby ich było jak najwięcej.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram! ale przekonałam się, że dobrych ludzi wokół nas jest cała masa :) na szczęście!

      Usuń
  18. Pochwalisz się jak wlecę na kawę. Będę 3 grudnia daj znać,czy Ci pasuje. buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Warto tworzyć takie chwile :)).
    Uściski dla Ciebie dobrego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popiera, że warto, ale takie chwile można stworzyć tylko w realu :)
      jednak bliskie spotkania są najważniejsze :)

      Usuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury