czwartek, 12 grudnia 2013

Ciepły podwieczorek...

... a do tego słodki i obłędnie pachnący!
na samą myśl aż ślinka cieknie ;)
Dziś właśnie zachciało mi się takiego podwieczorku :)
kiedy za oknem zimno i w sumie nie wiadomo jaka pora roku, warto zaszyć się w domowych pieleszach i raczyć się smakiem i aromatem :)
Pieczone jabłka, bo o nich mowa, jak nic kojarzą mi się z przedświątecznym czasem.
Do moich dodałam migdały, odrobinę brązowego cukru i płatki migdałów i sruuuuu, na pół godzinki do pieca :) pewnie gdybym miała bardziej miękkie jabłka trzymałabym krócej, ale trafiły mi się wyjątkowo twarde {i tak pod koniec nie mogąc się doczekać włączyłam termoobieg} ;)
byle szybciej!!!




Rozgrzewam organizm od środka, pałaszując ciepłe jabłuszka :)
w zanadrzu mam jeszcze pieczone banany, ale to już innym razem ;)


cynamon roztacza swą aromatyczną woń...
ma niesamowitą moc!

i na koniec kapka czerwonego
jednak bez niego okres około świąteczny nie może się obejść ;)



bon appétit!
{zmykam pałaszować jabłuszka}

wtorek, 10 grudnia 2013

Odrobina magii...

Jako dziecku, święta kojarzyły mi się z magią...
cudem pojawiające się nigdzie niedostępne cytrusy i słodycze,
magicznie znajdujące się pod drzewkiem prezenty, które podczas mojej nieuwagi podrzucali rodzice,
dziwne osoby przebrane za jeszcze dziwniejsze postacie przypominające Mikołaja
i brak snu, gdy cała w napięciu nie mogłam doczekać poranka by pędem rzucić się do wyczyszczonych butów i cieszyć podarkami...
ale to wszystko miało swój urok, którego współcześnie odrobinę mi brakuje. Postanowiłam więc sobie pomóc i okrasiłam codzienność odrobiną magii właśnie ;)

... robiąc porządki w kuchni znalazłam słoiczki...
postanowiłam wykorzystać je w dość nietypowy sposób bo zamknęłam w nich coś, co chciałabym zawsze mieć na wyciągnięcie ręki...
odrobina magii, wystarczy otworzyć słoiczek...





zamknęłam je szczelnie i schowałam do małej szafeczki
gdy będę potrzebowała magii będę sobie do niej zaglądać :)
bo cały czas uważam, że należy pielęgnować dziecko w sobie,
niezależnie od wieku ;)
robicie to??

Pozdrawiam!



niedziela, 8 grudnia 2013

Druga świeca...

... właśnie zapłonęła.
Piątkowy KSAWERY przygnał śniegowe chmury, które przykryły wszystko grubą pierzyną białego puchu.
Prawdziwa niespodzianka i choć Ksawery ucichł, śnieg prószy nadal, {teraz to nawet śnieżyca!}
szkoda tylko że jest na plusie ;/
ale cieszę się chwilą, Krowa szaleje w śniegu a ja pstrykam zdjęcia :)


raczę się owocową herbatą z imbirem w nowym kubeczku,
 który sprawiłam sobie na "mikołajki" w sklepiku Lili


i niczym wiewiórka chrupię orzechy podarowane nam przez rodziców Połówka :)



a w tle towarzyszy mi Michael Buble w swoich świątecznych aranżacjach 
Posłuchajcie sobie i Wy :)  naprawdę wprowadzają  świąteczny nastrój :)


Taką zimę lubię!

Pozdrawiam!




piątek, 6 grudnia 2013

Mikołaj nadchodzi...

... z worem pełnym podarków ;)
i mnie nawiedził, zostawił parę drobiazgów w porządnie wyszorowanych butach, bo taki zwyczaj u mnie panuje, ale i o Was nie zapomniał!
Zostawił liścik w którym prosi, bym obdarowała któregoś z moich podczytywaczy jedną z poszewek świątecznych z H&M Home!
Więc by nie narażać się Mikołajowi, ogłaszam mikołajkowe CANDY!
Od dziś do 14tego grudnia czekam na zapisy, by 15tego ogłosić zwycięzcę :)
Więc na zapisy i podlinkowanie zdjęcia na swoich blogach macie calutki tydzień, tylko pamiętajcie,
musicie być grzeczni! ;)



Pozdrawiam  w ten wietrzny dzień!
i lecę na rozpoczynający się dziś Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych
na Targach Poznańskich :)

mikołajka ika ;)


wtorek, 3 grudnia 2013

Pierwsza świeca...

... już płonie,  ja co prawda mam mały poślizg ale to i tak znak, że do Bożego Narodzenia zostały 4 niedziele.
Nie mylić z czterema tygodniami ;) bo tygodnie pozostały 3 :)
Nastał czas przygotowań, czas refleksji, czas zatrzymania i spojrzenia z boku na własne życie:
jak postępowałem,
jakim człowiekiem jestem,
co dla mnie ważne...
W tym roku szczególnie dbam o to by nie zginąć w gąszczu komercjalizacji, by "mieć" nie przewyższało "być". Staram się usilnie i tłumaczę, że nie muszę mieć wszystkiego, że mniej znaczy więcej :)
Życzę wszystkim owocnych przygotowań i tych duchowych i tych przyziemnych ;)







Pozdrawiam!!


LinkWithin

Podobne posty z Miniatury