czwartek, 12 grudnia 2013

Ciepły podwieczorek...

... a do tego słodki i obłędnie pachnący!
na samą myśl aż ślinka cieknie ;)
Dziś właśnie zachciało mi się takiego podwieczorku :)
kiedy za oknem zimno i w sumie nie wiadomo jaka pora roku, warto zaszyć się w domowych pieleszach i raczyć się smakiem i aromatem :)
Pieczone jabłka, bo o nich mowa, jak nic kojarzą mi się z przedświątecznym czasem.
Do moich dodałam migdały, odrobinę brązowego cukru i płatki migdałów i sruuuuu, na pół godzinki do pieca :) pewnie gdybym miała bardziej miękkie jabłka trzymałabym krócej, ale trafiły mi się wyjątkowo twarde {i tak pod koniec nie mogąc się doczekać włączyłam termoobieg} ;)
byle szybciej!!!




Rozgrzewam organizm od środka, pałaszując ciepłe jabłuszka :)
w zanadrzu mam jeszcze pieczone banany, ale to już innym razem ;)


cynamon roztacza swą aromatyczną woń...
ma niesamowitą moc!

i na koniec kapka czerwonego
jednak bez niego okres około świąteczny nie może się obejść ;)



bon appétit!
{zmykam pałaszować jabłuszka}

53 komentarze:

  1. Uwielbiam pieczone jabłka, a w okresie jesienno-zimowym wcinamy je przynajmniej raz w tygodniu :)
    Robię tak, że wycinam gniazda nasienne, w ich miejsce nadziewam jabłka Nutellą, na samym wierzchu kładę odrobinę masła, a potem to już tak jak Ty, czyli brązowy cukier i migdały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadziewane Nutella smakowalyby najbardziej mojemu Mlodemu :)

      Usuń
    2. ojej, nadziane nutellą i masłem to już dla mnie za duża rozpusta ;) ale wierzę, że muszą być pyszne :)

      Usuń
  2. Aż poczułam ich zapach u siebie ..... i nabralam chęci na taką zimową przekąske :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. entomko, chwilka pracy i gotowe, polecam właśnie o tym czasie :)

      Usuń
  3. Oja Ikula uciekaj palaszowac!!!! pycha, tez takie uwielbiam:-))) cmoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już spałaszowane, ino aromat pozostał ;)

      Usuń
  4. Ja też bardzo lubię pieczone - jabłka (połówki) koniecznie z miodem i cynamonem, a banany z czekoladą :) Z migdałami muszę dopiero wypróbować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wypróbuję banany z czekoladą, zawsze robiłam z miodem, a tym razem zaszaleję ;) a co!

      Usuń
  5. Ale mi smaka na robiła, jutro koniecznie będę też musiała zrobić bo inaczej to mi żyć nie dadzą tak będą za mną chodzić. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie będziesz miała wyjścia ;) smacznego już dziś życzę :)

      Usuń
  6. pysznie wyglądają te jabłuszka i zapewne tak smakują:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) z tym że smakoWAŁY ;)

      Usuń
  7. Iko, ale narobiłaś mi apetytu !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to piecz jabłuszka!! :) na pewno domownicy chętnie wpałaszują :)

      Usuń
  8. Ale smakowitości. Tej jesieni jeszcze nie robiłam, ale jutro to nadrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj dawno nie piekłam jabłek a to takie pyszne jedzonko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają baardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Smakowite jabłuszka :) ja właśnie raczę się herbatą z laską cynamonu i goździków pochłaniając marcepany czyli też sama słodycz.

    Czerwony na święta robi jednak klimacik :)

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, czerwony robi klimacik :) a tym marcepanem to postawiłaś kropkę na i :) zaraz i ja sobie troszkę skubnę ;)

      Usuń
  12. Wyglądają obłędnie! Jestem w stanie wyobrazić sobie jak pachną... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie jest to wcale takie trudne ;), cynamon jest the best! ;)

      Usuń
  13. Faktycznie, ślinka cieknie:)) U nas było dziś jabłko zapiekane z kruszonką ze szczyptą cynamonu, z lodami waniliowymi i bitą śmietaną.
    Jutro wykorzystam Twój przepis na podwieczorek.

    PA! Mam nadzieję, że uda się nam spotkać w poniedziałek.
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też dobre Tomaszowo :) a nawet lepsze! zobaczysz dziś co bardziej domownikom smakowało :)
      a co do spotkania to odezwę się dzisiaj :)

      Usuń
  14. Niedobra...ekran pachnie, slinka cieknie, już się zbierałam, a tu 22.43 - pieczone jabłka o tej porze to zbrodnia na żołądku (i oponkach:):):) Ale w weekend...:) Piękne, pachnące zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a trzeba było wcześniej zajrzeć ;)
      a tak na poważnie to w weekend polecam z czystym sercem :)

      Usuń
  15. Ikuś co ja widzę! Książka marzenie..... :)
    Pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Martuś, ja ją już w zeszłym roku od naszej Syl otrzymałam w podarunku :)
      bardzo ją lubię, teraz cały czas na podorędziu ;)
      dobrego dnia!

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. a jednak ;) nie da się inaczej ;)

      Usuń
  17. Pieczone jabłka uwielbiam, a próbowałaś z rodzynkami moczonymi w rumie? Też pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, nie, nigdy, ale coś czuję że będę musiała to nadrobić ;)

      Usuń
  18. Nie masz litości ;-). Ja od początku bym pewnie działała z tym termoobiegiem, bo ja strasznie niecierpliwa jestem ;-). Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :) no wiesz, chciałam dać czasowi czas ale ten się guzdrał więc musiałam mu pomóc ;)
      ja też z tych niecierpliwych ;)

      Usuń
  19. Pieczone jabłuszka sa bardzo zdrowe szczególnie na żołądek, mój Mąż je uwielbiał, teraz piekę swoim wnukom.
    Tą książka cieszę się od ubiegłego roku, sama sobie zrobiłam prezent hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze jago, sprawianie samym sobie prezentów tez jest bardzo fajne ;)
      a jabłuszka właśnie dlatego upiekłam, że ja tez mam problemy z żołądkiem ostatnio ;/

      Usuń
  20. Zapachniało i u mnie. Lubię jabłuszka takie ogniskowe, z piekarnika jeszcze nie jadłam najwyższa pora spróbować.
    Miłego dzionka, Ikuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie jadłam pieczonych w ognisku! a buuu ... ale przy najbliższej okazji ogniskowej spróbuję to nadrobić :)
      dzięki za wczoraj!

      Usuń
  21. pięknie wygląda i rownie dobrze smakuje na pewno ! też spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie mama robiła tylko z cukrem ;) rozpływały się w ustach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z samym cukrem tez dobre, ale od czasu do czasu można je czymś podrasować ;)

      Usuń
  23. Smacznego jabłuszka, kiedyś uwielbiałam pieczone jabłuszka, teraz niestety uczulają:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, szkoda, ale rodzince można zrobić :)

      Usuń
  24. MNIAM! Wyglądają apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobieto kochana, narobiłas mi ochoty na te jabluszka.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to dalej Aguś, do pieca z jabłuszkami ;)

      Usuń
  26. Moja droga, mam pytanie, czy poduszeczkę z H&M Home zamówiłaś przez internet czy w jakimś stacjonarnym punkcie kupiłaś (jeśli tak to mogłabyś powiedzieć gdzie? :)). Moja mama wpadła na Twojego bloga i zapragnęła ją ujrzeć 'pod choinką' no i stąd moje pytanie. Będę wdzięczna za informację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam w H&M Home w Poznaniu w sklepie stacjonarnym, nie wiem czy oni się zajmują sprzedażą internetową ;/

      Usuń
  27. Nigdy tak nie pieklam jablek, wygladaja wspaniale!
    usciski

    OdpowiedzUsuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury