poniedziałek, 15 lipca 2013

Powrót do domu...

... tak się właśnie czuję, jakbym po długiej podróży wróciła do domu :)
cały weekend spędzony w pracy spowodował, że stęskniłam się za domem i czasem tylko dla siebie, tak jak dziś i tak jak teraz, gdy budzą mnie promienie słońca, nieśmiało zaglądające do okien a nie budzik wygrywający nawet najspokojniejszą melodię...
Robię obchód czterech kątów i balkonu i jakież było moje zdziwienie i radość z odkrytej czerwonej poziomki!!
jeszcze jej nie jadłam, czekam na Połówka byśmy razem mogli ją skosztować {!?!}
a poranną kawę wypiłam razem z bączkiem, któremu chciało się mnie tak wysoko odwiedzić,
to mój pierwszy dziś gość ;)


a jeszcze niedawno poziomki wyglądały tak :)



wieczorem przed zaśnięciem, kiedy sen nie chciał przyjść zaaplikowałam sobie tabletkę nasenną w postaci poduszki wypełnionej ziołami, zapach lawendy, rumianku i innych ziół działa tak kojąco, 
że zasnęłam niemal natychmiast... a taki pachnący prezent sprezentowała mi Anetka :)
Dziękuję!!!




Rano słońce, teraz deszcz...
ale to nic i tak pozdrawiam Was radośnie :)
i pamiętajcie, dziś dzień bez telefonu komórkowego!!
{ale czy to w ogóle jest możliwe??}



38 komentarzy:

  1. prawda, jak kazdy powrot do domu po dalekiej podrozy smakuje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za każdym razem smakuje czymś innym ;)

      Usuń
  2. ihihihihi coś wiem o powrotach do domu :)) Ja swój doceniam teraz ze zdwojoną siłą :)) A dzień bez telefonu ??? W tygodniu to u mnie niestety nie możliwe :(( co innego w weekend .. wtedy z premedytacją zostaje na stole :))) Pozdrawiam Ikuś !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no toście miały doświadczenie ;/ ja tez byłam w szpitalu ale po tej drugiej stronie ;)

      Usuń
  3. Powroty do domu mają w sobie jakąś magię.
    Poduszki ziołowe są super, dobrze, że o nich wspominasz. Pierwszy raz zetknęłam się z nimi w domkach, w austriackim Tyrolu. Koniecznie muszę sobie taką sprawić :)
    Ika, dziękuję za maila.
    Cieplutko pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ nie za ma co ;) Ewuniu :)
      poducha pachnie nieziemsko i później ma się też takie sny ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Monia jak miło ,że sprawiłam Ci radość -sama muszę sobie taką sprawić :)a poziomki fajna sprawa ja mam w donicach i truskawki i poziomki .Kup sobie odżywkę do truskawek bo do poziomek chyba niema a w donicy potrzebują małego kopa :)buziaki kochana tak fajnie jak jesteś .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za podpowiedź co do poziomek :) a powiedz mi jeszcze raz co jest w środku poduszeczki oprócz lawendy i rumianku??
      cmoki maleńka! ;)

      Usuń
    2. aaa, dzięki Miśku :)

      Usuń
  5. Zazdroszczę poziomek - mnie jakoś nie chcą rosnąć :) Nawet nie wiedziałam, że dzisiaj dzień bez "komórki", ale chętnie skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez się bałam, że nie będą rosły, ale rosną i to nawet dośc obficie :)

      Usuń
  6. ja tez czekam na swoje poziomeczki juz dochodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie :) ciekawe jakie będa w smaku, swojej jeszcze nie zjadłam ;)

      Usuń
  7. Pięknie spędzasz wolny czas,ja niestety mam szał w pracy i już zdąrzyła mi się rozładować komórka:)Chyba miałam z 50 telefonów,kilka email,kilka wysłałam,parę problemów do rozwiązania a do tego nie mogę przesłać faxu z pilnym zamówieniem:)Zapomniałam załatwić ubezpieczenie a jutro powinna je mieć bo mam wysyłkę towaru,no to na tyle a jest dopiero 13:)Marzę aby usiąść na swoim tarasie i odpocząć.Monika,dać znać czy dotarła moja paczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to rzeczywiście istny zawrót głowy, bez komórki juz się nie da choć są tacy, że twierdzą że się jednak da ;)
      Paczka dotarła, dziękuję z całego serca! już na ostatnim zdjęciu jest kubeczek a w nim gladiole :)
      przepraszam, że nie napisałam maila, ale bardzo, bardzo dziękuję :)

      Usuń
  8. uśmiechnęłam się...ja mam dwie czereśnie na małym drzewku i tez czekam na polówka:))))Fajna musi byc taka podusia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fajna jest :) tak już mamy, że musimy się wszystkim dzielić z naszymi Połówkami ;)

      Usuń
  9. świetny pomysł z wypełnieniem poduszki ziołami i napewno zdrowszy niż łykanie tabletek na sennych :)
    zapraszam na moje rozdanie
    http://myszowenowinki.blogspot.com/2013/07/rozdanie-w-myszowe-nowinki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, na pewno zdrowszy, no chyba, że ktoś ma alergie ;)

      Usuń
  10. O, to Pan Połówka powinien docenić! Szkoda, że te poziomeczki takie maciupeńkie... Żeby tak wielkości jabłka bywały... no, nie mówię dużego, ale jednak...
    A poduszka z ziołami - bardzo fajny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, już sobie wyobraziłam te poziomki giganty :) no ale racja, fajnie by było gdyby były większe ;) nasza nieco kwaśna, pewnie za mało słońca miała ale i tak pyszna :)

      Usuń
  11. Ostatnio padam na twarz do snu, ale taką podusię można wąchać nawet na jawie :-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można można, nie ma przeszkód :)
      widziałam, że Zielony Kuferek się powiększył :)

      Usuń
  12. Ziołowa poduszeczka do snu ukołysze i kolorowe sny przyniesie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Rozalio, a twój komentarz to niczym poemat się zaczyna ;)

      Usuń
  13. Wspaniała podusia, zapach musi być obłędny!!
    Poziomeczka - taka piękna! I kwiatusie malusie - takie milusie :)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uśmiałam się z Twoich słówek :) wszystko co malusie i milusie jest fajniusie ;)

      Usuń
  14. Jak zwykle cudny Ikowy klimacik!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj taka poduszka by mi się baaardzo przydała. To by było cudowne na moje nerwy :)
    Poziomka śliczna - u mnie codziennie kilka się pojawia, ale Młody zawsze mnie wyprzedza do krzaczków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ankho, nie ma się co denerwować :) ja sobie odpuściłam w wielu kwestiach i tak mi lepiej :)
      musisz się nauczyć szybciej biegać!! ;)

      Usuń
  16. Jak widać po godzinie, o której piszę komentarz, nie mogę spać, więc taka ziołowa podusia też by mi się sprzydała. Trzeba będzie coś zadziałać w tym temacie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no faktycznie :) ja o tej godzinie to się przekręcam na drugi bok, no chyba że jestem w pracy, ale to i wtedy trudno mi oczy utrzymać ;/
      pozdrawiam!

      Usuń
  17. Miałam poziomki w zeszłym roku i planuję też na przyszły :) Poducha nasenna też by mi się przydała !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie kolejne już dojrzały :) trochę są kwaśne ale i tak najwspanialsze na świecie bo wyrosły u mnie! :)

      Usuń
  18. Pierwsza poziomka na domowym balkonie cieszy ogromnie:)
    U mnie w tym roku na balkonie pomidorki i papryka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) radość niesamowita! już w sumie urosły trzy ;)

      Usuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury