wtorek, 8 czerwca 2010

Jarmarkowe zdobycze...

Tak jak obiecałam, nadszedł dzień pokazania moich jarmarkowych zdobyczy. Nie jest tego wiele bo raptem trzy przedmioty ale dla mnie to i tak sporo bo przyznam, że miejsca na moich 65 metrach już coraz mniej ;) 
I tak już musiałam kombinować jak udobruchać Połówka, który coraz mniej ma cierpliwości do moich "dziwactw", ale póki co wyprowadzić się nie chce ;))

Przechadzając się pomiędzy straganami ze starociami moją uwagę przykuł syfon! Piękny, z turkusowego szkła i metalowym gwintem, przedwojenny. Moje serce zaczęło mocniej bić i co tu będę dużo pisać, przecież znacie to uczucie, wiedziałam, że bez niego nie wrócę :)


w blasku słońca...










a tak się prezentuje w miejscu docelowym


Tarczę zegarową dostałam gratis do syfonu :) Pan mimo, że nie chciał opuścić ceny, to tarczę podarował mi zaraz po tym jak się spytałam ile za nią chce. Bardzo to miłe z jego strony :)

Do kompletu a raczej do ozdoby mojej sielskiej półki dokupiłam rycinę z różą oczywiście. Na zdjęciu w poprzednim poście widać cały przekrój rycin, od starych samochodów, przez warzywa, owoce aż do kwiatów.
Mi najbardziej do gustu przypadła ta...







Spodobała mi się jeszcze kura z białego szkła, taka a'la bombonierka ale gdy usłyszałam cenę 60 zł to zaniemówiłam i nawet nie byłam w stanie się targować tak mnie zatkało i zrezygnowałam :(
Niektórzy handlujący grubo przesadzają z cenami, no chyba, że ta kura znosiła złote jajka ;))
Ot i tyle moich nowości. Jarmark trwa do przyszłej niedzieli więc na pewno tam jeszcze zawitam.

Dziś rano zbudził mnie sen. Śniło mi się, że biegłam za autobusem którym miałam wrócić do domu, ale to było w zupełnie innej, nie znanej mi miejscowości. Biegłam okrutnie i z wielką determinacją, doprawdy nie wiem skąd miałam tyle sił bo w realu już dawno bym padła i musieliby mnie cucić, ale we śnie biegłam i biegłam, aż.... się obudziłam z potwornym bólem nóg!!? Jednak sny są niesamowite ale za to po przebudzeniu miałam przed oczami taki oto widok...




Budzące się słońce. Dobrze, że pod ręką miałam komórkę więc przytomnie pstryknęłam fotkę leżąc jeszcze w łóżku. Godzina na zegarze autentyczna :/




 
Życzę Wam samych słonecznych poranków i jak najmniej życia w biegu ;)

A w następnym poście zapraszam na niespodziankę!


Pozdrawiam :)


28 komentarzy:

  1. Niesamowite te jarmarkowe zdobycze.
    A syfon...i mi na jego widok zabiło mocniej serce!!!
    W miejscu docelowym prezentuje się nadzwyczajnie :o)
    Piękne to zdjęcie z uchwyconymi promieniami wschodzącego słońca.
    Z niecierpliwością oczekuję na niespodziankę w kolejnym poście pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe zdobycze i takie w moim stylu :)
    A widok po przebudzeniu bezcenny!
    Życzę jak najmniej ,,upiorów nocy,,.
    Pozdrowienia od anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdobycze! i piękny masz widok po przebudzeniu:) ja o tej godzinie najczęściej kładę się spać (taki ze mnie nocny marek:)), więc prócz wpadających pierwszych promyczków słonecznych mam jeszcze jedną atrakcję: budzące się, ślicznie ćwierkające ptaszki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ikuś, świetne te Twoje trofea. Do syfonu już mi się oczy zaświeciły i chyba jednak skuszę się na "syfonowe candy" u Joanny. A chwila uchwycona na ścianie sypialni - bezcenna! Też ostatnio budzę się o tak nieprzyzwoitej porze :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ika zaszalałaś, ja też bym zaszalała z takim syfonem - widziałam w różnych aranżacjach i nie przepuściłabym takiej zdobyczy i ta tarcza zegarowa - świetny dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Syfon prezentuje się w Twojej kuchni rewelacyjnie. Szczerze zazdroszczę takie wypadu na starociowe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdobycze wspaniałe !!!
    Strasznie zazdroszę Ci tego syfonu, teraz świta mi coś w głowie, że kiedyś w pracowni mojego taty na oknie stał taki syfon...chyba wybiorę się do niego "niby w odwiedziny" i poszperam w kątach...
    Dziękuję za inspirację.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny syfon:))))
    i tarcza też i anioł z drewna:P
    mnie też meczą jakieś koszmarne sny...oby nie zapowiadały czegoś złego..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mialas szczeście z tym syfonem.Jest taki piękny, podobnie jak aranżacje:)!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ikuś, kącik w Twojej kuchni chyba właśnie na ten syfon czekał. Wygląda rewelacyjnie! :)
    Dobrze, że "schwytałaś" promyki, bo nie często nam dane jest obudzić się razem ze wschodzącym słońcem.
    To mówię JA - NOCNY MAREK, który zawsze zasypia mocno po zachodzie słońca i budzi się zawsze mocno po wschodzie ;))
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Syfon kupiłam tydzień temu taki sam:) Teraz wszystkie będziemy miały syfony, korony i manekiny? Jak za PRL hehe...
    Żałuję, że mam daleko do Poznania, kupowałabym tonami :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cholipka, ja znowu w Poznaniu będę , ale funduszy brak! Ale ominąć starocie i rękodzieło? O nie! Fajnie, że przypomniałaś o imprezie! A syfon upolowałaś cudny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Syfon świetny.I tak pięknie go "obfociłaś".Super wygląda w Twojej kuchni!
    Tarcza fajna i rycina też.Udane zakupy.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. fantastyczny ten syfon...ten kolor, kształt, super!
    hihi, Ty sie obudziłaś, a ja piętnaście minut wcześniej spać poszłam :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowna, poranna gra kolorów na ścianie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakupy jak marzenie. Zaraz potem rodzą się w głowie pomysły. Uwielbiam ten stan. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajny syfonik...ten kolor i pasuje do Twojej kuchni...!!!Pozdrawiam Cie serdecznie i spokojnych snów życzę!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Syfon prezentuje się dumnie:) i wpisał się w klimat wnętrza, a i grafika rewelacyjna. I widzę że sny wcześnie Cię budzą, ale warto było dla widoku promieni słonecznych na ścianie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe, czy można gdzieś kupić i nabić naboje do syfonu ?
    Rzuć ślicznym oczkiem na mejla.
    Hej

    OdpowiedzUsuń
  20. Syfon piękny- moje marzenie, gdybym taki widziała też bym nie przeszła obojętnie obok niego:) a kurka o której piszesz też była moim marzeniem i... mam ją:) szukałam troszkę aż znalazłam, a co to za człowiek był co 60 zł chciał...to gruba przesada!
    Rycinka bardzo mnie zauroczyła i świetnie też pasowałaby do mojej kuchni:)
    Pozdrawiam słonecznie:)!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Moniko zdobycze jarmarkowe swietne, syfon jest poprostu boski.
    Moje malenkie miszkanie tez w zadziwiajacy sposob sie rozciaga hihi.
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piekny piekny jest! Twoj syfon! Nie bede czarowac, ale takiego wlasnie szukam! Szczesciara z Ciebie! No i prezencje tez ma ladna. Wszystko inne tez piekne. Zycze Ci przyjemnych snow!

    OdpowiedzUsuń
  23. Syfon cudny, mam identyczny - tylko mój nie ma tak ładnej wylewki!
    Targi ze starociami tez kocham nałogowo!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ach świetny ten syfon !!! Mnie się takowy także marzy :))
    Co do kur to rzeczywiście ceny zbyt wygórowane, ja szukam na Allegro , ale tam dopiero drogo 80,00 zł to drożyzna. Ogólnie ceny jarmarczne są zbyt wywindowane !
    Widok po przebudzeniu - uroczy, fajnie że cyknęłaś ten moment! Rycinka też mi się podoba.
    Jak najmniej koszmarnych snów życzę.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  25. Syfon tez bym chętnie przygarnęła :))
    wschodzące słońce i ten anioł na ścianie - magiczna fotografia .
    A co do rycin to ja ostatnio szperając w sieci znalazłam taką stronkę - http://caliban.mpiz-koeln.mpg.de/thome/Alphabetical_list.html
    i aż zaniemówiłam z wrażenia - nie wiem które ryciny drukować!!
    Z własnego doświadczenia wiem , ze na papierze czerpanym ( bez dodatkowych zdobień) wychodzą sliczne :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję Wam Kochane za tyle miłych słów, mnie też ten syfon zauroczył, do tego stopnia, że jak wchodzę do kuchni i łypię na niego okiem to się samoistnie uśmiecham :)))

    Ilo, ciekawa jestem za ile swoją kurkę kupiłaś, chciałabym wiedzieć o jaką cenę się targować żeby był wilk syty i owca cała ;) możesz zdradzić??

    artambrozjo, dziękuję za stronkę, faktycznie rycin ci na niej w bród i jak je uwidziłam to oniemiałam, super są!

    Ściskam Was wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezeli chodzi o tą białą kurę bombonierke, to jest ich teraz prawdziwy wysyp na allegro i za duzo mniejsze pieniadze. Sama nabylam taka brazowa za grosze :)

    OdpowiedzUsuń

Miło było Cię gościć :)

LinkWithin

Podobne posty z Miniatury